Jak oszczędzać zimą w UK?
Zima to czas większych rachunków i rosnących wydatków na odzież, ale też czas wyprzedaży, dodatków na pokrycie kosztów ogrzewania i prostych metod, które pozwalają zaoszczędzić.
Ja robię wszystkie większe zakupy w ostatnie dni grudnia i pierwsze stycznia – mówi Marta z Kent. – Ubrania, dodatki do domu, meble czy frykasy spożywcze kosztują wtedy co najmniej 30 proc., a niekiedy i 70 proc. taniej. Wyprzedawane są też kurtki czy zimowe buty, a to przecież wciąż zaledwie początek zimy – dodaje.
W ten sposób rok temu udało jej się kupić ocieplane buty za £9, firmowy błyszczyk za 50 pensów czy 30-częściowy komplet zastawy stołowej za £10. W większości sklepów tanio zaczyna się robić 26 grudnia i to wtedy jest największy wybór. W styczniu ceny spadają najbardziej, ale wtedy wybór może być już ograniczony. Ile na tym zaoszczędzisz? Nawet kilkaset funtów.
Stare sposoby
Sposób na oszczędzanie na zimowym jedzeniu podpowiada 24-letnia Klaudia, krakowianka i fanka ekologii, która do Leeds przeprowadziła się w zeszłym roku. – Zimą możemy w kawiarniach, jadłodajniach i sklepach za kilka funtów kupić herbatę zimową, kawę piernikową czy kanapkę drwala. Najczęściej są to tylko pełne cukru i sztucznych dodatków sposoby, by wyciągnąć od nas pieniądze. Wcale nie rozgrzewają, a już na pewno nie pomagają zaoszczędzić pieniędzy – uważa.
Poleca alternatywne i tańsze potrawy: treściwe, polecane od wieków na zimę zupy (grochowa, z soczewicy, krupnik, kwaśnica) czy znane z rozgrzewających właściwości kasze. A do picia? – Do herbaty warto dodać rozgrzewający imbir, a do kawy – cynamon lub kardamon. Można je nawet zabrać w saszetce do torebki i dosypywać do herbaty czy kawy na mieście zamiast przepłacać za gotowe dodatki – radzi. Ile na tym zaoszczędzisz? Przy dwóch kawach i jednej kanapce w tygodniu do końca zimy – kilkadziesiąt funtów.
Lecz się tanio
Podobnie można zaoszczędzić na lekarstwach na typowe, zimowe przypadłości. Zamiast kupować drogie kapsułki z wyciągiem z czosnku czy pastylki miodowe, można po prostu sięgnąć do lodówki. Czosnek, mleko z miodem, cytryna, napar z szałwii (do płukania gardła), chrzan i imbir (na zatkany nos) to tanie i znane od wieków metody. Może się okazać, że i tak mamy je w lodówce, więc nie zapłacimy za nie nic.
Klaudia podpowiada, że producenci ciągle wymyślają coś nowego, by zachęcić nas do zakupu. – A to wielkie właściwości zdrowotne mają jagody goi, a to nasiona chia czy woda kokosowa. Tymczasem po przeczytaniu badań na ich temat w Internecie okazuje się, że równie zdrowe są zwykłe jagody, siemię lniane czy woda z cytryną. A kosztują nawet 10 razy mniej – podpowiada. Ile na tym zaoszczędzisz? Średnio kilkadziesiąt funtów.
Rachunki
Rachunki za ogrzewanie można zmniejszyć robiąc… przemeblowanie. Blokowanie kaloryferów kanapami i szafkami sprawia, że płacimy za ogrzewanie mebli, które tego nie wymagają, zamiast ogrzewać lokatorów. Warto upewnić się, że ciepło z kaloryfera może swobodnie krążyć po pokoju. Inną metodą dzieli się, na jednym z forów, Kaśka z Ealingu. – Anglicy mają często w domach rodzaj folii za kaloryferami, a nawet na oknach. Dzięki temu ciepło nie wnika w ściany, a wraca do pokoju.
Zapytajcie w sklepie z narzędziami czy materiałami o „radiator reflectors”, a sprzedawca na pewno będzie wiedział, o co chodzi – podpowiada. Ciepło może też uciekać przez częsty w angielskich domach kominek. Choć bardzo efektowny, na co dzień mało kto z nas go używa. Można zatkać komin, ale wymaga to pomocy fachowca i sporych kosztów. Istnieją jednak też balony do kominka, które kosztują ok. 30 funtów i zatykają komin, sprawiając, że ciepło nie ucieka. Innym sposobem izolacji niedziałającego kominka jest wspomniana wyżej folia.
Według Energy Saving Trust ustawienie termostatu na jeden stopień mniej niż zwykle, pozwoli zaoszczędzić 75 funtów rocznie. Ale uwaga – jeśli wyłączamy termostat np. za każdym razem, gdy wychodzimy z domu, musi on zużywać dużo energii, nagrzewając się za każdym razem od nowa. Lepsze efekty uzyskamy, gdy termostat pracuje cały dzień, a my stopniowo obniżamy jego temperaturę.
Zasiłki
Okazuje się, że oszczędzić możemy też z pomocą… państwa. Jeśli pomiędzy 1 listopada a 31 marca temperatury spadną poniżej 0 stopni i utrzymają się na takim poziomie przez tydzień, należy nam się 25 funtów w ramach tzw. Cold Weather Pament. Dodatek jest wypłacany automatycznie osobom, które korzystają z zasiłków.
W lokalnym urzędzie warto też zapytać o darmową wymianę bojlera. Uprawnione są do tego osoby, które pobierają zasiłki na dziecko, zasiłki dla osób o niskich dochodach i/lub emeryturę, a także posiadają niesprawny bojler gazowy, który jest starszy niż 10 lat. Osoby, których dach ma mniej niż 100 mm izolacji mogą dostać darmową izolację dachu lub murów. Aby sprawdzić, czy się kwalifikujemy, musimy poznać szczegóły na stronie warmthscheme.co.uk.
Osobom urodzonym przed 5 lipca 1952 roku przysługuje też 200 funtów dodatku do zimowego ogrzewania, a dla osób powyżej 80. roku życia – 300 funtów. Niektórym przysługuje dodatkowo 140 funtów, jeśli pobierają emeryturę (w tym „credit element of Pension Credit”), a ich dostawca energii jest zrzeszony w ramach programu Warm Home Discount. Takie osoby powinny otrzymać list. Jeśli nie otrzymają, powinny zgłosić się do dostawcy energii do 30 stycznia. Ile na tym oszczędzisz? 225-1500 funtów.
Sonia Grodek
Przekazy pieniężne do Polski – szybko i bezpiecznie
Zastanawiasz się, w jaki sposób dokonywać przelewów do Polski, aby było tanio i bezpiecznie? Sposobów jest wiele, jednak najlepiej, jeśli zdecydujesz się na przekaz internetowy. Dowiedz się, dlaczego warto!
Kilka lat temu dokonywanie przelewów nie było takie proste, jak dzisiaj. Jednak dynamiczny rozwój Internetu spowodował, że pojawiło się kilka nowych alternatyw. Powierzając swoje pieniądze firmom pośredniczącym w międzynarodowych przekazach pieniężnych masz pewność, że są one bezpieczne i że dotrą na czas na wskazane przez ciebie konto.
Internet
Narzędziem służącym do bezpiecznego przelewania pieniędzy jest Internet. Korzystając z usług firm zajmujących się przekazem, możesz wysłać pieniądze bezpiecznie i szybko do ponad kilkudziesięciu krajów na całym świecie!
Klient może dokonać przekazu drogą internetową, zakładając konto u firmy pośredniczącej lub w jej oddziale. To ty decydujesz, czy chcesz przelać pieniądze na konto, czy też chcesz, aby dana osoba odebrała gotówkę w oddziale swojego banku. Jeśli zdecydujesz się na drugi sposób, wówczas transfer może potrwać do 2-3 dni roboczych. Jeśli natomiast dokonasz przelewu przez internet, możesz mieć pewność, że zostanie on zrealizowany już w kilka godzin!
Największym atutem międzynarodowych przekazów pieniężnych jest ich globalny zasięg działania, co ułatwia przelewy pieniędzy dla tych osób, które znajdują się daleko od oddziału firmy.
Dodatkowo zawsze możesz liczyć na wysoką technologię i szybkie, bezpieczne transakcje bankowe.
Transferów pieniędzy możemy także dokonywać za pomocą różnych serwisów. Pozwala to bezpiecznie wysyłać i odbierać pieniądze w czasie rzeczywistym, a więc natychmiast. Serwisów można używać do wysyłania pieniędzy z karty kredytowej, można także dokonywać przekazów pieniężnych z naszego konta i do naszego konta. Aby móc korzystać z takiej formy przelewu pieniędzy, osoba wysyłająca i odbierająca musi posiadać adres e-mail i zarejestrować się na stronie danego serwisu.
Kolejnym sposobem przelewu pieniędzy z Anglii do Polski jest skorzystanie z banku. Jest to metoda bardzo wygodna, ponieważ możemy takiej operacji dokonać wszędzie, gdzie się znajdziemy. Aby wysłać pieniądze przelewem bankowym, musimy posiadać konto bankowe. Potrzebny będzie także międzynarodowy numer konta odbiorcy tzw. SWIFT. Koszt takiego przelewu w angielskim banku wynosi od 10 do 35 funtów plus dodatkowa opłata w banku odbiorcy (około 12 złotych). Zazwyczaj prowizja ta jest stała i niezależna od tego, jak wysoką kwotę chcemy przelać. Zrealizowanie takiego przelewu zajmuje zwykle 4-5 dni roboczych.
Karta przedpłacona
Bardzo wiele angielskich banków ma w swojej ofercie tzw. karty przedpłacone, stosowane jako dodatek do brytyjskiego konta. Karta taka kosztuje około 10 funtów, przekazuje się ją razem z kodem PIN rodzinie w Polsce. My natomiast posiadamy drugą kartę, którą możemy w każdej chwili doładować. Nasi bliscy w Polsce mogą korzystać z takiej karty podczas zakupów lub wypłacić gotówkę z bankomatu. Koszt przesłania do Polski 100 funtów to 5 funtów plus stała opłata za wypłatę z bankomatu (niezależna od kwoty) w wysokości 2,29 funta.
Odbierz pieniądze w sklepie
Istnieje jeszcze jeden sposób na dokonywanie przelewów pieniężnych z Anglii do Polski, w którym przelane pieniądze możemy odebrać w kasie naszego sklepu oznaczonego specjalnym logo. Istnieje kilka firm świadczących tego typu usługi. Aby nadać przekaz, należy zlokalizować na stronie firmy najbliższy punkt i udać się tam z dowodem tożsamości. Wówczas wypełniamy formularz wysyłkowy i przekazujemy go wraz z pieniędzmi agentowi. Zaletą tego sposobu transferu pieniędzy jest niewielki koszt przelewu i jego szybkość. Opłata za przekaz przy kwocie 100 funtów wyniesie nas 4,99 funta. W ciągu 10 minut pieniądze będą do odebrania bez jakichkolwiek dodatkowych opłat. Nie wymaga też od nadawcy i odbiorcy posiadania konta bankowego czy dostępu do Internetu. Jest to dość wygodna metoda, ponieważ nie naraża nas na stanie w kolejkach w banku czy na poczcie, a wypłaconą gotówkę możemy od razu wydać na potrzebne wydatki. Ta metoda przelewu sprawdza się także w szczególnych sytuacjach, kiedy ktoś bliski z kraju potrzebuje natychmiastowego wsparcia finansowego.
Zanim jednak zdecydujemy się na jakąkolwiek metodę przelewu, dobrze się zastanówmy. Pomyślmy, na czym nam najbardziej zależy. Przede wszystkim postawmy na sposób, który jest dla nas najwygodniejszy. Powinniśmy mieć także na uwadze, komu będziemy przesyłać pieniądze. Wtedy łatwiej nam będzie wybrać opcję, która jest korzystna dla obu stron.
Zakup samochodu w UK
Zakup samochodu należy do tych inwestycji, które mają służyć nam na lata. Jak więc bezpiecznie nabyć pojazd w Wielkiej Brytanii, który nie okaże się złomem na czterech kółkach?
Istnieje wiele pozytywnych aspektów, które przemawiają za kupnem samochodu właśnie na Wyspach. Dodatkowo można wymienić kilka znaczących różnic, które świadczą o tym, że taka transakcja jest dużo korzystniejsza w Wielkiej Brytanii niż w Polsce. Statystycznie brytyjskie auta są w dużo lepszej kondycji aniżeli polskie pojazdy. Z prostej przyczyny: sieć dróg na Wyspach jest w dużo lepszym stanie, a dodatkowo jest cały czas modernizowana. Ponadto w Szkocji, Anglii, Walii i Irlandii Północnej używane samochody są znacznie tańsze aniżeli na polskim rynku. Atrakcyjniejsza jest również wizja zdecydowanie mniejszej ilości „papierkowej roboty”. Nie trzeba godzinami stać w kolejkach w urzędzie komunikacyjnym, nie ma bowiem potrzeby wymieniania tablic rejestracyjnych, które przypisywane są do pojazdu, a nie do właściciela.
Oczywiście nie zawsze jest tak kolorowo, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Co prawda w Wielkiej Brytanii można nabyć samochód po atrakcyjniejszych cenach, ale jego utrzymanie i ubezpieczenie już takie tanie nie są. Jeżeli więc nie jesteśmy miłośnikami motoryzacji, warto przed zakupem zasięgnąć fachowej opinii na temat stanu technicznego pojazdu oraz nabywać rzadko psujące się modele. Pozwoli to zaoszczędzić wydatków na naprawy, które w Wielkiej Brytanii są naprawdę spore.
Gdzie szukać samochodu?
Popularnymi miejscami, gdzie nabyć można tanie i używane samochody, są aukcje. Pod młotek idą tam pojazdy od prywatnych właścicieli, ale również po-leasingowe oraz przejęte przez komorników. Minusem takiego sposobu jest ograniczona możliwość dokładnego sprawdzenia auta. Jeżeli więc nie posiadamy szerokiej wiedzy z dziedziny motoryzacji, lepiej nie ryzykować.
Kolejnymi punktami są komisy. Dużą zaletą jest w tym wypadku oszczędność czasu. Mamy do wyboru całą gamę modeli i to zestawionych w jednym miejscu. Dodatkowo można otrzymać roczną lub półroczną gwarancję. Zakup jest bezpieczny, zawsze możemy wrócić do sklepu. Co stanowi główny minus, to fakt, że za komisowy samochód przyjdzie nam zapłacić o wiele więcej, ponieważ do każdej ceny doliczana jest prowizja.
Samochód oczywiście można nabyć bezpośrednio od prywatnego właściciela. Należy mieć się jednak na baczności i liczyć z ryzykiem, jakie niesie ten rodzaj transakcji.
Przed zakupem pojazdu
Kupno samochodu to inwestycja długoterminowa, dlatego też należy wszystko dokładnie przeanalizować, gdyż zwroty i zażalenia po podpisaniu umowy już nie będą przez nikogo uwzględniane. Oto kilka wskazówek, którymi powinieneś kierować się przed nabyciem samochodu. Szczegółowo sprawdź:
- stan fizyczny: czy samochód nie był uczestnikiem kolizji, czy nie został uszkodzony w stłuczce;
- przebieg auta;
- dokumentację (musi być pełna!): książka przeglądów okresowych (udokumentowana rachunkami – Full Service History), dowód rejestracyjny (log book);
- szyby: czy posiadają jednakową cechę producenta;
- kluczyki: czy są oryginalne, poproś również o zapasowe;
- przegląd techniczny (MOT): czy nie upłynął termin jego ważności;
- podatek drogowy (Road Tax): czy był opłacany.
Każdy samochód można dokładnie prześwietlić i sprawdzić, czy został legalnie zakupiony od poprzedniego właściciela, a nie skradziony. Jeżeli jest zarejestrowany w DVLA (Driver and Vehicle Licensing Agency), łatwo można się tego dowiedzieć. Innym wyjściem jest zlecenie tego zadania prywatnej firmie, m.in. HPI, RAC. Możemy to także zrobić na własną rękę poprzez sprawdzenie numeru identyfikacyjnego samochodu VIN, najczęściej umieszczanego pod maską, w progach bocznych, czasami na szybie. Tych 17 cyfr musi zgadzać się z tymi podanymi na VC5.
Jako przyszły właściciel musisz sobie zdawać sprawę, że koszty ponoszone na nowy samochód to nie tylko jego cena i paliwo, ale również ubezpieczenie. W Wielkiej Brytanii obowiązują grupy ubezpieczeniowe samochodów. O tym, do jakiej kategorii zostanie zaliczony twój pojazd, decyduje organizacja Thatcham, która przeprowadza testy „stłuczkowe”, sprawdza wytrzymałość modelu, dokonuje wyceny uszkodzeń i naprawy.
- Oprócz tego duży wpływ na ustalenie grupy mają:
- cena nowego pojazdu tego modelu;
- moc silnika, prędkość maksymalna;
- ceny standardowych części zamiennych,
- fabryczne zabezpieczenia antykradzieżowe.
Aby uniknąć późniejszych przykrych niespodzianek, można chociaż z grubsza sprawdzić, ile będzie kosztowało ubezpieczenie samochodu, który planujemy zakupić. Wystarczy wejść na stronę internetową organizacji Thatcham i wybrać interesujący nas model.
Zawiązywanie transakcji
Kupując samochód w Wielkie Brytanii, nie musisz martwić się o stosy formularzy. Od chwili sprzedaży samochód jest twoją własnością i możesz od razu nim jeździć. Oczywiście sam pojazd musi mieć ważny MOT, opłacony podatek drogowy, a kierowca ważne ubezpieczenie.
Jak wygląda cała transakcja? Otóż sprzedający powinien mieć formularz V5C, który kupujący wypełnia i podpisuje. Potwierdzeniem zakupu będzie zielony świstek, czyli odcinek od wypełnionego dokumentu. Do obowiązku sprzedawcy należy wysłanie formularza do urzędu komunikacji, z którego po kilku tygodniach kupujący otrzyma pocztą dokument, będący jednocześnie dowodem rejestracyjnym.
Obowiązki właściciela
Pamiętaj, że istnieje kilka dokumentów, które jako właściciel jesteś w obowiązku posiadać w czasie jazdy, a których brak stanowi naruszenie prawa w Wielkiej Brytanii. Należą do nich:
- Ubezpieczenie – jako kierowca poruszający się po brytyjskich jezdniach musisz posiadać ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej. Z niego następnie pokrywane są szkody zaistniałe w czasie wypadku drogowego.
- MOT (przegląd techniczny pojazdu) – każdy pojazd, który ma ponad trzy lata, podlega obowiązkowi corocznego przeglądu technicznego. Wykonywać go powinny tylko uprawnione do tego warsztaty, które wystawiają zaświadczenie MOT, ważne przez kolejnych 12 miesięcy. Dokument należy odnawiać co roku.
- Road Tax (podatek drogowy) – opłacany na 6 lub 12 miesięcy.
Ruszają wypłaty Cold Weather Payments – zobacz, czy się kwalifikujesz
Rząd szacuje, że około cztery miliony osób kwalifikuje się do otrzymania dopłat do ogrzewania – tzw. Cold Weather Payments. Pieniądze można odbierać od pierwszego listopada. Z najnowszych danych wynika, że od 2010 roku w ramach Cold Weather Payments wypłacono potrzebującym prawie 700 milionów funtów.
Za każdym razem, kiedy temperatura będzie utrzymywała się na poziomie zera stopni przez siedem kolejnych dni, gospodarstwa domowe prowadzone przez osoby starsze lub o niskich dochodach, w których zamieszkują niepełnosprawni lub dzieci poniżej piątego roku życia, mogą ubiegać się o dopłatę w wysokości 25 funtów. Dofinansowanie ogrzewania mogą otrzymać również osoby pobierające Income Support, Jobseeker’s Allowance i Universal Credit.
Dokładne informacje na temat zasad przyznawania dopłat można uzyskać pod numerem telefonu: 0800 99 1234.
Wizyta u lekarza w UK. Co trzeba wiedzieć?
Jak działa służba zdrowia w Wielkiej Brytanii? Co zrobić, by udać się na darmową wizytę do lekarza pierwszego kontaktu? Jak ubiegać się o zwrot kosztów transportu do szpitala oraz komu przysługują bezpłatne recepty?
Te pytania frapują nas, gdy mieszkamy w Wielkiej Brytanii i obcy jest nam tutejszy system zdrowotny. Mamy tutaj jednak sporo praw, więc warto z nich skorzystać, aby nie narażać się na zbyt wysokie koszty za opiekę medyczną.
Jak działa NHS? National Health Service (NHS), czyli Narodowa Służba Zdrowia, jest utrzymywana ze środków publicznych, z wyjątkiem opłat za niektóre recepty oraz usługi dentystyczne i okulistyczne. Do korzystania z NHS mają prawo osoby mieszkające i pracujące w Wielkiej Brytanii. Państwowa Służba Zdrowia jest zarządzana osobno na terenie Anglii, Irlandii Północnej, Szkocji i Walii, jednak jakość tych usług jest porównywalna.
Do bezpłatnych świadczeń mają prawo osoby, które: legalnie przebywają w Wielkiej Brytanii co najmniej 12 miesięcy, przybyły do UK, żeby osiedlić się na stałe, przyjechały do pracy lub prowadzą własną działalność, podjęły tu studia lub kurs trwający co najmniej 6 miesięcy. Jeśli pracujesz na statku zarejestrowanym w Wielkiej Brytanii lub pływającym na brytyjskich wodach terytorialnych, wykonujesz prace misyjne, jesteś wolontariuszem w opiece zdrowotnej lub socjalnej, to ciebie również dotyczy bezpłatna opieka na Wyspach. Co ciekawe, NHS jest piątym pod względem wielkości pracodawcą na świecie, który zatrudnia 1,7 mln osób.
GP – lekarz rodzinny
Lekarz rodzinny, czyli General Practitioner (GP) jest głównym źródłem kontaktu, jeśli chodzi o opiekę medyczną. GP zapewnia podstawową opiekę medyczną, udziela również porad dotyczących rzucania palenia lub diety. Jeśli stan pacjenta tego wymaga, lekarz kieruje go na badania, do specjalisty lub na leczenie w szpitalu. Na wizytę czeka się około dwóch dni, i najlepiej umówić się telefonicznie.
Rejestracja u GP jest bezpłatna, jak większość usług, które świadczy. Jeśli dopiero co zamieszkałeś na Wyspach, zalecane jest zarejestrowanie się w lokalnej przychodni (surgery). Następnie będziesz musiał wypełnić formularz GMS1, który powinien być dostępny w przychodni. Kiedy zostaniesz zarejestrowany jako pacjent, otrzymasz pocztą kartę NHS Medical Card oraz numer NHS Number, którym od tej pory będziesz się posługiwał. Jeśli już uda ci się zarejestrować i umówić, czeka cię pierwsza wizyta tzw. check up. Jeśli nie mówisz dobrze po angielsku – weź ze sobą słownik lub osobę, która ten język zna, ponieważ w kontakcie z lekarzem istotny jest dobrze przeprowadzony wywiad. Jeśli masz obawy związane ze swoją znajomością języka angielskiego, możesz poinformować o tym recepcjonistkę, wtedy będziesz mógł skorzystać z tłumaczenia telefonicznego „Language Line” lub poprosić o obecność tłumacza z urzędu miasta (ta usługa jest bezpłatna dla Polaków). Jeśli rejestracja nie jest możliwa z powodu braku miejsc w danej placówce, istnieje możliwość zapisania się.
Pomoc w nagłych wypadkach i hospitalizacja
W nagłych wypadkach: utraty krwi, zasłabnięcia, przenikliwego ból, trudności z oddychaniem, przedawkowania leków, podejrzeniu złamania kości itd. należy zgłosić się pod numer 999, by wezwać karetkę lub zgłosić się do najbliższej placówki zdrowia obsługującej nagłe przypadki tzw. Accident and Emergency Departament. W internecie, wpisując swój kod pocztowy, możesz uzyskać informacje oraz numer telefonu do najbliższej siedziby tego typu oraz mapę dojazdu.
Jeśli znalazłeś się w szpitalu, to pracownicy tej jednostki mogą poprosić cię o dokumenty przedstawiające twój status: dokument potwierdzający tożsamość np. paszport, aktualne pozwolenie na pracę – jeśli jest wymagane na twoim stanowisku pracy, dokumenty potwierdzające twoje zatrudnienie w UK, może to być również aktualny list od pracodawcy. Osoby, które nie mieszkają na stałe na terenie Wielkiej Brytanii lub przebywają tu nielegalnie, w razie choroby mogą być poproszone o opłatę za służbę zdrowia. Podczas pobytu w szpitalu masz prawo ubiegać się o zwrot kosztów transportu w ramach programu Hospital Travel Costs Scheme (HTCS) na terenie Szkocji i Wielkiej Brytanii. Do otrzymania pomocy masz prawo ubiegać się, gdy ty lub partner otrzymujecie: Income Support – zasiłek dla osób o niskich dochodach, Jobseeker’s Allowance – zasiłek dla osób szukających pracy, Guarantee Credit – dodatek emerytalny, posiadasz zaświadczenie o zwolnieniu z opłat w NHS lub masz prawo do pomocy w ramach programu NHS low-income shame i posiadasz zaświadczenie HC2 lub HC3. Najlepiej wybrać najtańszy środek transportu, czyli transport publiczny. Jeśli konieczny jest przejazd samochodem, refundacji podlega koszt paliwa oraz parkingu. Nie można za to ubiegać się o zwrot kosztów dojazdu do osoby chorej.
Jak ubiegać się o refundację?
Podczas wizyty w szpitalu należy udać się do działu finansowego NHS, zabrać ze sobą dokumenty poświadczające konieczność wizyty oraz dowody otrzymywania świadczeń uprawniających do pomocy. Następnie należy wypełnić formularz wniosku HC5 i dołączyć wszystkie dokumenty związane z podróżą. Można go dostać w biurach Jobcentre Plus i w szpitalach lub zamówić go telefonicznie pod numerem telefonu 08701 555 455. Wniosek należy wysłać w okresie do 3 miesięcy od udzielonej nam opieki medycznej.
Recepty
Za tzw. Prescriptions, czyli recepty w Anglii należy zapłacić. Natomiast w Szkocji, Irlandii i Walii te usługi są bezpłatne. Jednak niektóre osoby mają prawo ubiegać się o zwolnienie z opłat lub otrzymanie recept bezpłatnie. Aby dostać takie zaświadczenie, należy poprosić swojego lekarza o formularz FP92A, a lekarz w szpitalu lub lekarz dyżurny podpisze wniosek.
- Kogo obejmuje zwolnienie z opłat za recepty?
- osoby poniżej 16. roku życia i te do 18. roku życia uczące się dziennie
- osoby powyżej 60. roku życia
- kobiety w ciąży i w okresie do roku od urodzeniu dziecka
- osoby lub partnerzy, którzy otrzymują: Pension Credit, Income Support, Employment and
- Support Allowance, Jobseeker’s Allowance, Tax Credit.
Realizując darmową receptę w aptece, należy mieć przy sobie dokumenty potwierdzające możliwość otrzymania ulgi.
Wszystko o brytyjskich promach
Jaki jest najtańszy sposób dotarcia do Anglii, jak dostać pracę na promie i ile samochodów rocznie pokonuje w ten sposób kanał La Manche? W tym artykule wszystko o brytyjskich promach.
Czy możemy sobie wyobrazić czasy, gdy do Wielkiej Brytanii nie latały samoloty, a zamiast promów były rzadkie żaglowce? Jeszcze do XVIII wieku podróż choćby z Anglii do Francji odbywali tylko żołnierze, kupcy i pielgrzymi, i była ona niebezpieczna, długa i kosztowna. Wszystko zmieniło się, gdy w 1820 roku rząd francuski zakupił wybudowany w Glasgow statek parowy do przewożenia poczty między Calais a Dover. Wkrótce dołączyły do niego dwa statki wiozące brytyjską pocztę i pasażerów, a Francuzi otworzyli port w Boulogne. Rozwój kolei umożliwił tysiącom pasażerów dotarcie do portów i przemieszanie się pomiędzy Paryżem a Londynem.
Przypadkowa przysługa
Dzisiejszy port w Dover po części zawdzięczamy zwykłemu przypadkowi – marynarka wojenna przez lata pracowała nad zmianą małego, płytkiego portu w port wojenny. Po ukończeniu prac w 1909 roku okazało się, że wynalezione w międzyczasie bronie, takie jak torpedy, lepiej sprawdzą się w porcie położonym dalej od stanowisk wroga – świeżo ukończony port oddano więc ruchowi publicznemu. W pierwszym roku podróżowało nim 4,3 tys. samochodów rocznie, w 1939 roku – 61 tys., a dziś liczba ta idzie w miliony.
Po wojnie trasę zaczęły obsługiwać poduszkowce, które potrafiły przepłynąć kanał w pół godziny. Jednak wzrost cen paliwa w 1970 roku sprawił, że stały się one luksusem. Ostatni przepłynął kanał w 2000 r., a dziś trasę obsługują wolniejsze, ale bardziej opłacalne promy.
Praca na promie
Dobra wiadomość dla tysięcy pracowników, zatrudnionych na promach, w portach i całej szero rozumianej branży. Obecnie trasę tę obsługuje DFDS Seaways, P&O Ferries i MyFerryLink; do Dunkierki pływa też Le Shuttle. Oferty pracy u tych przewoźników można znaleźć na ich stronach internetowych, a także na portalach www.faststream.com/jobs_at_sea/ czy www.indeed.co.uk/Ferry-jobs. Oferty zamieszczają też samorządy miast portowych w urzędach pracy. Zarobki? Chief Engineer zarobi od 35 tys. funtów rocznie, pracownik fizyczny portu od 15 tys. funtów rocznie, a pracownik sklepu lub kawiarni na promie ok. 16 tys. funtów rocznie.
Opłacalna przejażdżka
Czy promem opłaca się podróżować? Ostatnio takie pytanie zadała sobie dziennikarka Daily Telegraph i sprawdziła, jak najtaniej dostaniemy się do Francji ze stolicy Wielkiej Brytanii. Okazało się, że w przypadku podróży tego samego dnia autobusy były bezkonkurencyjne (ok. 40 funtów w porównaniu do ok. 100 funtów za najtańszy bilet na prom), ale już w przypadku podróży z tygodniowym wyprzedzeniem prom cenowo wyprzedzał podróż tunelem, a nawet samolotem. Natomiast przy rezerwacji z trzymiesięcznym wyprzedzeniem najtańszy był autobus i samolot, ale prom (30-60 funtów w jedną stronę) wyprzedzał podróż tunelem. Dziennikarka zauważyła przy okazji, że najtańsze bilety kupimy, jeśli zdecydujemy się na podróż w środku nocy lub nad ranem.
Czy wiesz że:
- na promach nie ma ograniczeń bagażowych. Można zabrać tyle walizek, ile zmieści się w samochodzie. Trzeba tylko pamiętać o tym, żeby bagaże nie przeszkadzały kierowcy i pasażerom w trakcie podróży po europejskich drogach
- pomimo tego, że rejsy są bardzo krótkie, na promach czeka wiele atrakcji. Do dyspozycji pasażerów są wygodne fotele, które zapewnią komfortową podróż. Jest również bar z ekranami TV, dzięki którym można śledzić najnowsze informacje ze świata polityki i sportu. Dzieci mogą bawić się na pokładzie słonecznym i w specjalnych kącikach zabaw, które powstały specjalnie z myślą o naszych najmłodszych pasażerach
- w restauracji samoobsługowej – nawet w nocy lub wcześnie rano – można zjeść smaczny posiłek
- przeprawy z Dover do Dunkierki lub Calais trwają od 90 minut do 2 godzin. Rejsy z Newcastle do Amsterdamu to przeprawy całonocne, popularne wśród Polaków mieszkających na północy Anglii oraz w Szkocji
- na promach DFDS przez Kanał La Manche może podróżować od 600 do 800 pasażerów. Na najpopularniejszych jednostkach siostrzanych – MS Dunkerque Seaways, MS Dover Seaways, MS Delft Seaways na pokład może wjechać 200 samochodów i 120 ciężarówek
- MS King Seaways pływający pomiędzy Newcastle a Amsterdamem może zabrać na pokład 2280 pasażerów, z których każdy ma miejsce w kabinie oraz 570 pojazdów
- na promach można przewozić zwierzęta, które spełniają kryteria programu DEFRA Pet Travel Scheme (PETS). Zwierzęta muszą: mieć wszczepiony mikroczip, być zaszczepione przeciwko wściekliźnie, posiadać paszport dla zwierząt (paszport dla zwierząt jest wymagany do tego, aby przywieźć swojego zwierzaka z powrotem do UK bez konieczności kwarantanny. Paszport można otrzymać od weterynarza i musi być ważny przez 21 dni od daty ostatniego szczepienia przeciwko wściekliźnie) (za: dfdsseaways.co.uk)














