Start Brexit Co dalej z Brexitem?

Co dalej z Brexitem?

977
0

Trzy i pół roku po referendum, które wygrali zwolennicy Brexitu, Zjednoczone Królestwo nie tylko ma rozwód wciąż przed sobą, ale też może się z niego jeszcze wycofać. Tak się stanie, jeśli przedterminowe wybory w grudniu wygra koalicja ugrupowań wspierających integrację: laburzystów, liberałów i szkockich nacjonalistów.

„27 państw UE zgodziło się zaakceptować wniosek Zjednoczonego Królestwa o elastyczny Brexit do 31 stycznia 2020” – poinformował na Twitterze przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk.

Wielka Brytania może wyjść z Unii Europejskiej do 31 stycznia. Jak zapisano w porozumieniu, termin jest elastyczny, co oznacza, że może stać się to wcześniej.Następnym krokiem jest uzyskanie na te zapisy formalnej zgody Wielkiej Brytanii. Później pisemną zgodę będą musiały wyrazić państwa członkowskie UE. Każde państwo będzie miało 24 godziny na zgłoszenie ewentualnego sprzeciwu.

Umowa o Brexicie może wejść w życie wcześniej niż koniec stycznia 2020 r. Warunek to ratyfikacja wypracowanego już porozumienia przez obie strony. Jeśli stanie się to w listopadzie, wówczas Wielka Brytania opuści UE 1 grudnia, jeśli miesiąc później – 1 stycznia, a jeśli w styczniu, to datą wyjścia będzie 1 lutego 2020.

Wybory parlamentarne do Izby Gmin.

Brytyjscy posłowie zdecydowali, że przedterminowe wybory do Izby Gmin odbędą się w czwartek, 12 grudnia.  Obecne sondaże wskazują, że Partia Konserwatywna powinna wygrać wybory – gdyby było inaczej, Johnson nie dążyłby do ich przeprowadzenia.

Obywatele Unii Europejskiej nie będą mogli brać udziału w wyborach. Brytyjska Izba Gmin nie będzie głosować nad propozycją przyznania czynnego prawa wyborczego 16- i 17-latkom oraz obywatelom UE, którzy mają status osoby osiedlonej w Wielkiej Brytanii. Poparcie dla takiej poprawki zapowiedziały w trakcie wczorajszej debaty nad projektem ustawy o wyborach 12 grudnia opozycyjne Partia Pracy i Szkocka Partia Narodowa.

Rząd Borisa Johnsona zapowiedział, że wycofa projekt ustawy, jeśli takie poprawki zostaną przyjęte. Gdyby takie rozwiązanie zostało przyjęte, Boris Johnson miałby mniejsze szanse na zwycięstwo w wyborach – torysi nie cieszą się dużym poparciem ani osób z UE, ani młodszych Brytyjczyków.