Start Polecane Student zmarł na gorączkę dwa dni po wizycie u lekarza rodzinnego

Student zmarł na gorączkę dwa dni po wizycie u lekarza rodzinnego

1261
0

19-letni student uniwersytetu Southampton zmarł na gorączkę gruczołową zaledwie dwa dni po tym, jak został odesłany do domu przez lekarza rodzinnego.

Toby Hudson dostał w końcu antybiotyk w przychodni medycznej, ale dopiero na dzień przed tym, kiedy doszło u niego do zatrzymania akcji serca. Pomimo długotrwałych wysiłków, aby go uratować, chłopak zmarł w szpitalu 4 lipca tego roku.

Śledczy z Bournemouth dowiedział się, że Hudson, który mieszkał wraz z rodziną w Belfield Park Drive, Weymouth, cierpiał na kaszel i ból gardła od około miesiąca, kiedy próbował zadzwonić do lekarza w poniedziałek 1 lipca.

Dorset Koroner Rachael Griffin usłyszał, że student nie był w stanie dodzwonić się do Lanehouse Surgery przy Ludlow Road w Weymouth. Następnego dnia rozmawiał z członkiem personelu medycznego, który powiedział mu, że nie może się umówić na wizytę, ponieważ zarejestrował się już u lekarza w Southampton niedaleko jego uniwersytetu.

W środę 3 lipca w przychodni walk-in, do której został zabrany przez brata, podano mu antybiotyki. W czwartek 4 lipca został zabrany do szpitala z zatrzymaniem krążenia i zmarł pomimo długich prób resuscytacji.

Oficjalna przyczyna jego śmierci została podana jako niewydolność wielonarządowa z powodu sepsy z powodu mononukleozy zakaźnej wywołanej przez wirus Epstien Barr. Dochodzenie wykazało, że Hudson nie miał znaczącej historii medycznej i był wysportowany na długo przed chorobą.