Start Wiadomości Podczas blokady wzrosło niebezpiecznie spożycie alkoholu

Podczas blokady wzrosło niebezpiecznie spożycie alkoholu

443
0

Walka ze szkodliwym piciem podczas blokady będzie integralną częścią odbudowy kraju po pandemii.

Wraz ze wzrostem sprzedaży alkoholu w supermarketach pojawiają się obawy o wzrost przypadków choroby alkoholowej. Picie może być też przyczyną wzrostu liczby wezwań do organizacji charytatywnych zajmujących się przemocą domową.

Potrzebne są większe inwestycje w usługi leczenia uzależnień od alkoholu. – Wiele osób zareagowało na zamknięcie pubów i restauracji, gromadząc zapasy do picia w domu w odosobnieniu – mówi artykuł prof. Sir Iana Gilmore’a, który przewodniczy Alcohol Health Alliance UK, oraz Ilory Finlay, przewodniczącej Komisji Izby Lordów w sprawie szkodliwych skutków spożywania alkoholu

Sprzedaż alkoholu w supermarketach i sklepach wzrosła w marcu o 22%. Sprzedaż alkoholu poza licencją wzrosła o 31% w tym samym miesiącu, ale stanowi to zaledwie 1% sprzedaży alkoholu.

– Coraz wyraźniej widać, że jeśli nie przygotujemy się na wyjście z pandemii, zobaczymy żniwo zwiększonej szkody alkoholowej w całym pokoleniu. Wzrost sprzedaży napojów alkoholowych przewyższał nawet zakupy żywności, a sytuacje takie jak żałoba, niepewność zatrudnienia i problemy w relacjach mogą wywoływać uzależnienie od alkoholu.

Przed Covid-19 tylko jeden na pięciu szkodliwych i zależnych pijących otrzymał pomoc, której potrzebował. Odsetek będzie teraz jeszcze niższy.

Organizacja charytatywna Drinkaware twierdzi, że zablokowanie i izolacja mogą mieć wpływ na nawyki picia wielu ludzi.

Badanie przeprowadzone wśród 2000 dorosłych w Wielkiej Brytanii wykazało:

– jedna czwarta piła więcej niż zwykle
– 17% piło mniej
– wzrósł odsetek osób obecnie pijących w dni, w które zwykle by nie pili

Takie zmiany są oznakami potencjalnie problematycznych zachowań, które z czasem mogą przekształcić się w uzależnienie od alkoholu.