Start Coronavirus Koronawirus: brytyjskie rady miast obawiają się bankructwa

Koronawirus: brytyjskie rady miast obawiają się bankructwa

733
0

Niektóre z największych brytyjskich rad twierdzą, że być może będą musiały ogłosić, że faktycznie zbankrutują, chyba że rząd zgodzi się na dalsze wsparcie.

Pięć rad miast w UK stwierdziło, że kontrola wydatków w sytuacjach nadzwyczajnych – tak zwane zawiadomienia z sekcji 114 – może być potrzebna ze względu na wpływ Covid-19.

Według BBC, prawie 150 organów prognozuje łączny niedobór budżetu w wysokości co najmniej 3,2 miliarda funtów. Rząd powiedział, że pracuje nad „kompleksowym planem” dla rad.

Co najmniej pięć angielskich rad ostrzegło, że bez większego wsparcia ze strony rządu, będą zmuszone ogłosić upadłość. Należą do nich – Leeds, Wiltshire, Trafford, Tameside i Barnet.

Burmistrz Liverpoolu Joe Anderson ostrzegł wcześniej, że miasto może zdecydować o wydaniu zawiadomienia z sekcji 114, ale władze oświadczyły w środę, że teraz planują ustalić poprawiony budżet we wrześniu, aby zaradzić niedoborowi 58,6 mln funtów.

Rada Miasta Birmingham – największy organ w Europie – powiedziała „biorąc pod uwagę wielkość” prognozowanego niedoboru wynoszącego 212 milionów funtów w latach 2020–21 i 2021–22, po otrzymaniu już 70 mln funtów środków rządowych komunikat w sekcji 114 „nie naprawi tej sytuacji”. Co najmniej 20 lokalnych władz planuje utrzymać stan wyjątkowy lub budżet roczny.

Dlaczego rady walczą finansowo?

Utracone stawki biznesowe, urlopy podatkowe i zasiłki nadzwyczajne dla rodzin, których dochody zniknęły, uderzyły w dochody rad wyższego szczebla, jednocześnie ze wzrostem kosztów opieki dla dorosłych i zapewnienia wyposażenia ochronnego dla opiekunów.
Niektóre z tych rad zazwyczaj zależą od turystyki w przypadku dużych części dochodów, takich jak dywidendy z lotnisk, których są właścicielami, lub opłaty parkingowe od odwiedzających.