Według British Retail Consortium (Brytyjskiego Konsorcjum Handlu Detalicznego) inflacja cen w sklepach osiągnęła najwyższy poziom od dwóch i pół roku.
Jak podaje to stowarzyszenie, w październiku inflacja cen w sklepach wyniosła 2,1% w ujęciu rocznym. To wyraźny wzrost w porównaniu z 1,4% we wrześniu, co wskazuje, że sprzedawcy zaczynają przerzucać na klientów rosnące koszty energii oraz składników żywności, które wzrosły m.in. w następstwie konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Organizacja poinformowała również, że inflacja cen żywności – która przez ostatni rok utrzymywała się na niskim poziomie – wzrosła w tym miesiącu do 2,9% w ujęciu rocznym (wobec 2,5% we wrześniu). Sytuacja ta wywiera dodatkową presję na kanclerza skarbu, Johna Healeya, przed jego pierwszym wystąpieniem budżetowym, zaplanowanym na środę.
Inflacja w kategorii produktów nieżywnościowych, obejmującej m.in. odzież i obuwie, wzrosła w październiku ponad dwukrotnie – z 0,8% do 1,7% w ujęciu rocznym.
Oczekuje się, że w przyszłym tygodniu przedstawiciele Banku Anglii podniosą stopy procentowe z 3,75% do 4%. Jeśli wzrost cen detalicznych się utrzyma, prawdopodobnie skłoni to wielu członków dziewięcioosobowego Komitetu Polityki Pieniężnej Banku do kolejnych podwyżek stóp w grudniu lub na początku przyszłego roku.














