Start Polecane Brytyjka “ożyła” po sześciogodzinnym zatrzymaniu krążenia

Brytyjka “ożyła” po sześciogodzinnym zatrzymaniu krążenia

432
0

Brytyjka, Audrey Schoeman, której serce przestało bić na sześć godzin, została przywrócona do życia. Lekarze opisali to jako niesamowity, wyjątkowy przypadek.

Audrey Schoeman doświadczyła silnej hipotermii, gdy została zaskoczona przez burzę śnieżną podczas wędrówki z mężem w hiszpańskich Pirenejach w listopadzie.

Lekarze twierdzą, że jest to najdłuższe zatrzymanie akcji serca, jakie kiedykolwiek zarejestrowano w Hiszpanii.

Pani Schoeman, której organizm zregenerował się już prawie w 100%, mówi, że ma nadzieję na powrót w góry na wiosnę.

34-latka, która mieszka w Barcelonie, zaczęła mieć problemy z mówieniem i poruszaniem się podczas trudnych warunków pogodowych w Pirenejach, a później straciła przytomność. Jej stan pogorszył się podczas oczekiwania na pogotowie, a jej mąż Rohan przypuszczał, że żona już nie żyje.

Na czwartkowej konferencji prasowej pan Schoeman powiedział katalońskiemu kanałowi TV3: – Próbowałem wyczuć puls … Nie mogłem poczuć oddechu, nie czułem bicia serca.

Gdy dwie godziny później przybył zespół ratunkowy, temperatura ciała pani Schoeman spadła do 18° C. Po przybyciu do szpitala Vall d’Hebron w Barcelonie nie miała żadnych oznak życiowych. – Jak się okazało, niskie temperatury w górach, które spowodowały stan pani Schoeman, również pomogły uratować jej życie – powiedział jej doktor Eduard Argudo.

Argudo powiedział, że hipotermia chroniła jej ciało i mózg przed zniszczeniem, podczas gdy była nieprzytomna, mimo że doprowadziła ją także na skraj śmierci. Dodał: – Gdyby tak długo miała zatrzymanie akcji serca w normalnej temperaturze ciała, nie przeżyłaby.

W wyścigu z czasem lekarze leczący panią Schoeman wykorzystali specjalistyczną maszynę, która pobrała od pacjentki krew, po czym napełniła ją tlenem i ponownie wprowadziła pacjentce. Gdy temperatura jej ciała osiągnęła 30° C, użyli defibrylatora, aby przyspieszyć pracę serca.

Pani Schoeman została wypisana ze szpitala 12 dni później, z nieznacznymi problemami związanymi z ruchomością i wrażliwością rąk z powodu hipotermii. – Bardzo martwiliśmy się uszkodzeniami neurologicznymi – dodał Argudo. – Biorąc pod uwagę, że praktycznie nie ma przypadków ludzi, którzy od tak dawna mieli zatrzymane serce i zostali “wskrzeszeni”, nie wiedzieliśmy co nas czeka. W przypadku Brytyjki odzyskała już niemal całkowitą sprawność.