Start Wiadomości Wysoko wykwalifikowana siła robocza: co trzecia prostytutka w UK ma dyplom

Wysoko wykwalifikowana siła robocza: co trzecia prostytutka w UK ma dyplom

1607
0
PODZIEL SIĘ

Prawie 40 procent brytyjskich prostytutek może pochwalić się dyplomem uczelni wyższej – college’u lub uniwersytetu – wynika z najnowszych badań.

Ankietę przeprowadzono wśród tych pracowników sektora usług seksualnych, którzy świadomie wybrali taką, a nie inną ścieżkę kariery. Wynika z nich, że 38 procent posiada wykształcenie wyższe, a 17 – ukończyło studia podyplomowe. Naukowcy z Uniwersytetu w Leeds dowiedzieli się ponadto, że ponad 70 procent respondentów pracowało wcześniej w sektorze opieki zdrowia, edukacji lub pomocy charytatywnej. Drugą pod względem popularności sferą poprzedniego zatrudnienia była sprzedaż.

Badanie, w którym udział wzięło 240 osób – 196 kobiet, 28 mężczyzn i 12 osób transpłciowych, skupiło się również na motywach, jakie kierowały respondentami podczas podejmowania wyborów zawodowych. Jedna z respondentek tłumaczyła, że do „kariery” w seks-biznesie skłoniły ja kłopoty finansowe – zarabiając 50 funtów dziennie jako urzędniczka w NHS nie była w stanie spłacić hipoteki.

Jak tłumaczy Alex Feis-Bryce z organizacji National Ugly Mugs, która o zapewnienie prostytutkom lepszej opieki zdrowotnej, opinia społeczna zbyt pochopnie ocenia członków tej grupy zawodowej.

„Wiele osób, głównie polityków, ocenia prostytutki jednoznacznie źle i nie zastanawia się nad ich wcześniejszymi doświadczeniami oraz problemami, z jakimi muszą się zmagać” – tłumaczy Feis-Bryce i dodaje, że badanie miało na celu pokazanie, że seks-biznes to realny sektor zatrudnienia. „Ustawodawcy zakładają, że wiedzą lepiej i ciągle forsują prawa, mające na celu ‘zbawienie’ prostytutek” – twierdzi.

Pomimo, że prostytucja może być świadomym wyborem, okazuje się, że wbrew pozorom, nie zawsze okazuje się opcją najbardziej lukratywną. Większość pracowników sektora zarabia nie więcej niż 1000 funtów miesięcznie, a niektórzy łączą prostytucję z pracą na pełny etat. Ponadto, 47 procent przyznało, że w trakcie pracy padły ofiarą przestępstwa – głównie gwałtu i rabunku.