Start Wiadomości Wybory 2015: Imigranci większością w dwóch okręgach po raz pierwszy w historii

Wybory 2015: Imigranci większością w dwóch okręgach po raz pierwszy w historii

1054
0
PODZIEL SIĘ
Photo credit: wyofile / Foter / CC BY

Antyimigracyjna retoryka, jaką w ramach przedwyborczej strategii posługuje się większość partii, może okazać się nie najlepszą taktyką. W tym roku bowiem prawo wyborcze uzyskała rekordowa liczba imigrantów.

Według najnowszych analiz demograficznych, to właśnie wyborcy z zagranicy, którzy uzyskali brytyjskie obywatelstwo mogą mieć decydujący wpływ na na wynik majowych wyborów w 70 okręgach w Anglii i Walii.

Rosnący wpływ przyjezdnych na brytyjska scenę polityczną może być zagrożeniem zwłaszcza dla Torysów, których popularność wśród mniejszości etnicznych w ostatnich tygodniach znacząco zmalała. W zeszłych wyborach konserwatystów poparło aż 16 procent Afroamerykanów, Azjatów i przedstawicieli innych grup mniejszościowych – wynik, na ignorowanie którego partia Camerona nie może sobie obecnie pozwolić.

Na przestrzeni ostatnich pięciu lat populacja naturalizowanych imigrantów, posiadających prawo głosu w wyborach parlamentarnych, znacznie się zwiększyła. Z danych Manchester University oraz organizacji Migrants’ Rights Network wynika, że obecnie na Wyspach mieszka cztery miliony imigrantów z brytyjskim paszportem, którzy stanowią 10 procent elektoratu.

W dwóch londyńskich okręgach – East Ham i Brent North imigranci, głównie z Pakistanu, Bangladeszu i Nigerii, stanowią ponad 50 procent elektoratu .

Na potrzeby badania zleconego przez „The Independent” badacze zidentyfikowali ponadto 20 okręgów, w których to właśnie neutralizowani wyborcy będą mieli decydujący wpływ na wybór przedstawicieli. Sześć z nich, poza dwoma wspomnianymi wcześniej, znajduje się w Londynie. Są to Enfield North, Harrow East, Ealibng Central, Acton, Brentford, Isleworth, Richmond Park oraz Croydon Central.

W trzech z nich zwyczajowo zwyciężają Liberalni Dmeokraci – londyńskich Brent Central, Sutton i Cheam, a także w Withington w Manchesterze. Partia Pracy może teoretycznie liczyć na zwycięstwo w 11 okręgach zdominowanych przez imigrantów – siedmiu w Londynie i dwóch w Birmingham, a także w Nottingham South i Lutton South. Laburzyści od lat cieszą się popularnością wśród przyjezdnych – w zeszłych wyborach swój głos oddało na nich 68 procent przedstawicieli mniejszości etnicznych.

Z danych wynika, że liczba głosujących imigrantów jest obecnie porównywalna z zadeklarowanym elektoratem UKIP.