Start Southampton W podstawówkach brakuje miejsc. System szkolnictwa UK na skraju wydolności

W podstawówkach brakuje miejsc. System szkolnictwa UK na skraju wydolności

666
0
PODZIEL SIĘ

W dniu ogłoszenia list przyjęć do klas pierwszych, dyrektorzy i władze lokalne ostrzegają, że w brytyjskich publicznych szkołach niedługo zabraknie miejsc. Wysoka liczba urodzin sprawia, że już teraz rady miast muszą pożyczać fundusze na tworzenie dodatkowych klas.

Najgorsza sytuacja jest w Londynie i południowo-wschodniej Anglii, Manchesterze i Birmingham. Rodzice mieszkający w tych rejonach muszą dowozić dzieci do szkół bardzo od ich miejsca zamieszkania odległych lub rozdzielać rodzeństwa pomiędzy poszczególnymi placówkami.

Naukę rozpocznie w tym roku 600 tysięcy dzieci. Decyzja o tym, ile z nich nie dostało się do szkoły pierwszego wyboru zapadnie dzisiaj. W roku ubiegłym roku do upatrzonej wcześniej placówki nie dostał się co ósmy pierwszoklasista, czyli łącznie 77 tysięcy dzieci. Ponadto, jednej trzeciej z nich nie zaproponowano miejsca w żadnej z wybranych wcześniej szkół. W dniu ogłoszenia list przyjęć okazało się nawet, że dla czterech tysięcy pierwszoklasistów w ogóle zabrakło miejsc – stworzono je dopiero później.

Rosnąca liczba urodzeń oraz większa mobilność społeczna to najczęściej cytowane przez specjalistów przyczyny, które sprawiają, że w tym roku sytuacja będzie prawdopodobnie jeszcze bardziej dramatyczna. Lokalne władze twierdzą, że ich wysiłki, aby szkoły rozbudowywać i tworzyć dodatkowe klasy, hamują odgórne rządowe decyzje.

Jak twierdzi dyrektor szkoły w Chigwell w hrabstwie Essex – Kevin Baskill, większość dzieci jest do jego szkoły dowożona z innych rejonów. „Obecnie rodzice nie mają żadnego wyboru do jakiej placówki poślą swoje dziecko. Sytuacja, kiedy każde z, powiedzmy, trójki rodzeństwa chodzi do innej szkoły, nie jest niczym niezwykłym” – twierdzi Baskill. „Często zdarza się, że do rozbudowy szkół dochodzi w rejonach, w których nie ma tak dużego obłożenia” – dodaje.

Z szacunków Local Government Association wynika, że za dziesięć lat do państwowych szkół będzie uczęszczać 900 tysięcy dzieci więcej niż obecnie. Stworzenie wystarczającej liczby miejsc ma kosztować 12 miliardów funtów.