Start Wiadomości UK idzie na wojnę z imigracją? „Każdy samochód powinien być sprawdzany na...

UK idzie na wojnę z imigracją? „Każdy samochód powinien być sprawdzany na granicy”

1068
0
PODZIEL SIĘ

„Każdy samochód, który wjeżdża do Wielkiej Brytanii powinien być poddawany szczegółowej kontroli, by mieć pewność, że nie przewozi nielegalnych imigrantów” – oznajmił lider UKIP, Nigel Farage. Polityk eurosceptycznej partii tłumaczył na antenie radia LBC, że „spowolnienie ruchu między Wyspami a kontynentem to cena, którą warto zapłacić, jeśli tylko pozwoli to ograniczyć liczbę napływających do kraju nielegalnych imigrantów”.

Zapytany o ogromną falę przyjezdnych z Afryki, którzy ukrywając się w samochodach i włamując się do tirów próbują nielegalnie dostać się do Wielkiej Brytanii, Nigel Farage stwierdził, że „kraj będzie musiał znaleźć sposób na wzmocnienie kontroli na granicach”. „Jeśli to oznacza korki, trudno – niech tak będzie. Musimy być twardsi” – dodał lider UKIP.

Przypomnijmy, że zgodnie z obowiązującymi przepisami kierowcy wjeżdżający do UK ponoszą pełną odpowiedzialność za zabezpieczenie swoich pojazdów przed imigrantami. Osoba, w której samochodzie zostaną odkryci nielegalni przyjezdni, zostanie ukarana grzywną w wysokości nawet 2 tysięcy funtów za każdą przewożoną osobę.

„Wielka Brytania musi wysłać do Europy i świata jasny i czytelny sygnał w sprawie nielegalnych imigrantów. Teraz wszyscy wiedzą, że mogą przyjechać na Wyspy i spokojnie pracować na czarno, bo szansa, że zostaną złapani, jest bardzo mała, a nawet jeśli ktoś ich złapie, to prawdopodobieństwo, że zostaną odesłani do swojego kraju, jest bardzo niskie” – tłumaczył Farage.

Przypomnijmy, że zdaniem brytyjskiego rządu odpowiedzialność za kontrolę graniczną w Calais ponosi Francja. „Dbałość o poszanowanie prawa i porządku na francuskiej ziemi w oczywisty sposób pozostaje w gestii francuskiego rządu. Rząd Wielkiej Brytanii jest jednak zobowiązany wspomagać ich w tych działaniach, jako że wzmocnienie ochrony granic leży w naszym interesie” – mówi Lord Michael Bates z Home Office.

Szacuje się, że w rejonie Calais przebywa obecnie ok. 3 tysięcy migrantów i uchodźców z terenów opanowanych wojną – m.in. Syrii i Afganistanu. Zdaniem ekspertów, w najbliższych miesiącach należy spodziewać się kolejnej fali migracyjnej.

W związku z licznymi incydentami, do jakich dochodzi w okolicy przepełnionego imigrantami przejścia granicznego w Calais, zastępca burmistrza miasta stwierdził niedawno, że „granica między Francją a UK powinna zostać przesunięta na teren Wysp”.