Start Wiadomości Toksyczny barszcz Sosnowskiego rozprzestrzenia się w UK – do szpitali trafiło już...

Toksyczny barszcz Sosnowskiego rozprzestrzenia się w UK – do szpitali trafiło już 10 osób

1239
0
PODZIEL SIĘ

„Na moim ciele pojawiły się gigantyczne bąble. Czułam, jakby na raz użądliło mnie kilkadziesiąt pszczół” – tak konsekwencje spotkania z toksyczną rośliną opisują osoby, które doświadczyły bólu po poparzeniu barszczem Sosnowskiego. Tego lata, w związku z silną reakcją na toksyny zwarte w tej właśnie roślinie, na ostre dyżury w Wielkiej Brytanii trafiło już 10 osób.

Barszcz Sosnowskiego na Wyspy przywędrował z południowo-zachodniej Azji. W przydomowych ogrodach zaczął pojawiać się już w XIX wieku i początkowo traktowany był jako roślina ozdobna. Szybko jednak rozprzestrzenił się w całej Wielkiej Brytanii i obecnie można go spotkać praktycznie wszędzie – najczęściej w okolicach zbiorników wodnych, opuszczonych budynków, czy wysypisk śmieci.

Ciepłe letnie miesiące to okres kiedy barszcz Sosnowskiego rozkwita, a jego toksyczne działanie jest najsilniejsze. „Jego populacja z roku na rok się zwiększa, co oznacza, że coraz więcej osób jest narażonych na jego toksyczne działanie” – informuje biolog – dr Mark Spencer.

Zgodnie z zapisami ustawy Wildlife and Countryside Act z 1981 roku, uprawa barszczu Sosnowskiego jest nielegalna, a właściciele gruntów, na których roślina się pojawi, mają obowiązek ją wyplenić. Zdaniem ekspertów obostrzenia te są obecnie niewystarczające ponieważ barszcz rozprzestrzenił już się na tyle, że pozbycie się go z terenu UK całkowicie nie będzie możliwe nigdy. Spencer przekonuje jednak, że walka z trującą rośliną jest warta świeczki.

„Barszcz stanowi nie tylko realne zagrożenie dla ludzi. Jego obecności sieje spustoszenie w naszym ekosystemie” – twierdzi biologi i dodaje, że skutecznym rozwiązaniem może być w tym przypadku wprowadzenie bio-kontroli. „Polega to na znalezieniu insekta, czy też innego żywego organizmu, który żywi się barszczem Sosnowskiego i wprowadzić go do systemu” – twierdzi Spencer.

Na podjęcie takich działań władze mają coraz mniej czasu, bowiem barszcz coraz częściej pojawia się w przestrzeni miejskiej. „Urzędnicy są świadomi, że jest to roślina wysoce niebezpieczna, oraz że wszelkie napotkane okazy należy bezwzględnie usuwać. Bezpieczeństwo mieszkańców jest w tym wypadku priorytetem” – zapewnia przedstawiciel związku samorządów Local Government Association.

Co zrobić w przypadku poparzenia barszczem Sosnowskiego?

Reakcja skórna w postaci wysypki lub rozległych pęcherzy pojawi się do 15 minut od poparzenia. Miejsce zetknięcia się skóry z rośliną należy jak najszybciej zanurzyć w zimnej wodzie i chronić przed słońcem. Ukojenie mogą przynieść zimne okłady, jednak jeśli reakcja nie ustępuje – należy niezwłocznie udać się do lekarza.