OSTATNIE ARTYKUŁY

Nowy statek wycieczkowy będzie stacjonował w porcie w Southampton

0

Od przyszłego roku Southampton Port stanie się domem dla nowego statku wycieczkowego. To bardzo dobra wiadomość dla portu i dla miasta.

Statek Thomson Cruises o nazwie Tui Discovery będzie stacjonował w Southampton od września przyszłego roku. Okręt będzie w stanie pomieścić 2 tys. pasażerów. Nowy statek wycieczkowy będzie operował na czterech trasach o następujących nazwach: Fantastic Fiords, Baltic Treasures, European Experience i Seeking the NothernLights. Pasażerowie będę mieli okazję odwiedzić takie europejskie miasta jak Niemcy, Belgię, Francję, miasta skandynawskie i wiele innych.

Koncert Dody w Southampton

0

Coraz więcej polskich artystów decyduje się na koncerty dla Polonii w Southampton. Miasto odwiedziły już takie zespoły jak Kult, Hey czy IRA. Na jesieni spodziewany jest koncert Dody.

Dorota Rabczewska to niewątpliwie jedna z najbardziej kontrowersyjnych artystek na polskim rynku muzycznym, ale również jedna z najbardziej utytułowanych piosenkarek. Gwiazda ma na swoim koncie m.in. dwie statuetki MTV Europe Music Awards w kategorii najlepszy polski wykonawca i drugą nagrodę w kategorii Najlepszy europejski wykonawca.

W Southampton Doda wystąpi 11 listopada w klubie The 1865 przy Brunswick Square.

Najbardziej irytujące zachowania w metrze

0

YouGov Omnibus przeprowadził wśród mieszkańców stolicy ankietę, pytając ich o to, jakie zachowania u współpasażerów irytują ich najbardziej. Okazuje się, że londyńczycy najbardziej denerwują się, kiedy podróżni wsiadają do metra nie dając szansy wysiąść osobom znajdującym się w środku.

Użytkownicy londyńskiego metra nie lubią również, kiedy współpasażerowie się w nich wpatrują – takie zachowanie za denerwujące uznało 70 proc. kobiet i 48 proc. mężczyzn. Podróżni denerwują się też, kiedy niektóre osoby zasłaniają drążki do trzymania się, tak, że inni nie mogą z nich skorzystać – informuje Metro.

Aż 86 proc. osób w wieku powyżej 65 lat nie lubi, kiedy współpasażerowie słuchają zbyt głośnej muzyki, a 74 proc. osób korzystających z metra irytuje się, kiedy ktoś kładzie na siedzeniu plecak lub torbę. Taki sam odsetek osób nie lubi, kiedy z podziemnego środku transportu korzystają pijani ludzie.

Najbardziej irytujące zachowania w metrze:

  • Wsiadanie do pociągu, zanim wysiądą inni
  • Blokowanie miejsca w przejściu
  • Popychanie innych, przy wsiadaniu do środka
  • Pozostawianie śmieci
  • Odtwarzanie muzyki bez słuchawek
  • Nie ustępowanie miejsca kobietom w ciąży i osobom starszym oraz niepełnosprawnym
  • Kładzenie plecaka na siedzeniu
  • Pijani podróżni
  • Intensywny zapach jedzenia
  • Zbyt głośne mówienie
  • Wpatrywanie się we współpasażerów
  • Stanie po lewej stronie ruchomych schodów

Zakończenie lata 2017

0

Klub Polski w Southampton zaprasza na imprezę w stylu lat 70-tych z okazji zakończenia lata 2017.

polska muzyka ( Dj Karo )
polskie jedzenie
konkursy i zabawy
przebranie mile widziane

Zapraszamy 2 września 2017, godz 20.00

Wstęp £15

507 Portswood Road
Southampton
SO17 2TH

Gala muzyki disco polo w Southampton

0

Już w październiku w Southampton odbędzie się koncert muzyki disco polo. Na scenie zobaczymy takie zespoły jak Boys, Weekend czy Top Girls.

Koncert odbędzie się w popularnym klubie The 1865. Gwiazdą wieczoru będzie ikona sceny disco – polowej grupa Boys. Utwory takie jak „Jesteś szalona” czy „Wolność” znają zapewne wszyscy, nie tylko fani polskiej muzyki disco. Te oraz wiele innych utworów usłyszymy na imprezie, która odbędzie się 21 października.

Więcej informacji na temat gali disco polo w Southampton oraz bilety można znaleźć na stronie internetowej bileter.co.uk.

Wiejska turystyka – sposób na inne wakacje

0

Big Ben, Pałac Buckingham… co robić, gdy już odwiedzimy wszystkie najpopularniejsze turystycznie miejsca? Odpowiedź daje turystyka wiejska.

32-letni Piotr, londyński informatyk, myślał, że o Wyspach wie wszystko. W końcu na co dzień sięgał po fish&chips, wakacje spędzał w Blackpool, a nawet zaczął przyzwyczajać się do popołudniowej herbatki. Wszystko zmienił zamówiony przez internet nieudany weekend w Leeds, na który wybrał się w maju ze swoją dziewczyną.

Aby uratować sytuację i zapomnieć o kiepskim hotelu w mieście, wsiedli w samochód i ruszyli przed siebie z planem, by zatrzymać się w pierwszym wolnym miejscu. – Po godzinie dotarliśmy do małego domku z szyldem „pokoje do wynajęcia”. Właściciele mnie niesamowicie zaskoczyli, oferując nam domowy syrop, żebyśmy się nie przeziębili. Domowe jedzenie też zwaliło mnie z nóg – prawdziwe, wiejskie, swojskie.

Po dwóch dniach wyjeżdżaliśmy jak od starych znajomych – opowiada. Od tamtej pory Piotr częściej jeździ poza największe miasta. Otworzyły mu się oczy na świat, o którym wcześniej nie miał pojęcia.

Pole zamiast supermarketu

Agroturystyka pozwala odpoczywać w zgodzie z naturą, a przy okazji z pożytkiem dla lokalnych mieszkańców. Noclegi u gospodarzy zamiast sieciowych hoteli i jedzenie prosto z pola w miejsce supermarketu, to sposób, by będąc na wakacjach przy okazji wesprzeć bezpośrednio ludzi mieszkających w danej okolicy. Na wsi można zwolnić tempo, zejść z utartego szlaku i odkryć kraj od zupełnie nieznanej strony.

Taki wypoczynek może być też znacznie tańszy od tego w Londynie czy na zatłoczonym wybrzeżu. – To bardzo popularny sposób podróżowania w wielu krajach Europy, jednak na Wyspach jeszcze się nie przyjął tak, jak na to zasługuje. A przecież konsumenci chcą bardziej autentycznych wrażeń niezależnie od tego czy kupują jedzenie, czy jadą na wycieczkę – uważa Justin Francis, współzałożyciel strony Responsible Travel, która skupia ciekawe adresy na brytyjskiej wsi.

Nocleg u młynarza

Domowe pensjonaty często reklamują się znakiem B&B oznaczającym, że oferują łóżko i śniadanie. Szczególnie warto decydować się na te przy gospodarstwach ekologicznych i farmach, bo dostaniemy tam świeże jajka czy domowy ser, o które trudno w sklepie. Walorem, którego nie da się przecenić, bo nie znajdziemy go w zbyt wielu polskich gospodarstwach agroturystycznych, są ciekawe wnętrza i budynki, które kiedyś miały inne funkcje.

Nocleg w zabytkowym młynie, który jeszcze pachnie mąką, w kuźni czy domu mleczarki, gdzie wystrój nie zmienił się od wieków – to lepsze nawet niż tradycyjne spanie na sianie. Widokiem, który trudno uświadczyć w polskich małych miasteczkach są puby z pokojami na piętrze, które można wynająć. Znamy je z Harry’ego Pottera, Władcy Pierścieni, Sherlocka Holmesa czy powieści Charlesa Dickensa, ale nie wiemy, że wiele miejsc podobnych do tych z książek istnieje do dziś.

Poznać mieszkańców

– Najlepszy sposób, żeby poznać mieszkańców okolicy – uważa 38-letnia Sandra, szef kuchni z Birmingham, która dwa lata temu przez kilka dni spała w pokoju nad pubem podczas wizyty u rodziny męża w Staffordshire. – Atmosfera jest zupełnie inna niż w hotelu, bardziej domowa. Można godzinami siedzieć i rozmawiać. Każdy chętnie opowie, gdzie jest najlepsza restauracja czy zabytki. Wystarczy spytać – uważa.

To perfekcyjne rozwiązanie na chłodniejsze miesiące, gdy długie wieczory będzie można spędzić przy płonącym kominku i lokalnym piwie w gospodzie, a później bezpiecznie wrócić do pokoju znajdującego się na piętrze. Miłośnicy pubów zatrzymują się wyłącznie w takich miejscach, bo twierdzą, że będąc na Wyspach nie ma sensu wybierać hoteli bez pubu na parterze i na odwrót – nie ma sensu iść do pubu, jeśli na piętrze nie znajduje się wygodny pokój.

Podlasie i Szkocja

Gdzie warto pojechać? Często miejsca znane z turystyki wiejskiej i nietkniętego przemysłem krajobrazu to te, gdzie najmniej jest zwyczajnych atrakcji w rodzaju nowoczesnych miast i znanych zabytków. W Polsce głównymi kierunkami mogą być wschodnie regiony takie, jak Podlasie, Rzeszowszczyzna czy Warmia. Na Wyspach to głównie część środkowa i północ kraju. Urokliwe może być East Midlands z parkiem narodowym Peak District i malowniczymi jeziorami.

To na tych łąkach rozgrywała się akcja wielu powieści Jane Austen czy Charlotte Bronte i wciąż można znaleźć tu nocleg w domku identycznym, jak ten, w którym mieszkała Jane Ayre czy bohaterowie „Rozważnej i romantycznej”. Tutejsi mieszkańcy często żyją nadal w autentycznych budynkach z szarego kamienia i produkują potrawy, jakie jadało się tu przed wiekami. Warto popić słynny placek nadziewany wieprzowiną tutejszym jasnym piwem pszenicznym. Fani polowań i dziczyzny mogą poprosić gospodarzy o zorganizowanie polowania – dzikich królików jest tu wyjątkowo dużo.

Jedyny turysta w okolicy

Jeszcze bardziej dziewicze tereny można znaleźć w Yorkshire. Bagna, uroczyska i pagórki, smagane wiatrem urwiska i łąki – to tylko niektóre z krajobrazów, jakie można spotkać wokół tutejszych wiosek. To też zabytki postindustrialne, takie jak metalowe konstrukcje pozostałe po młynach i kopalniach. W Ampleforth Abbey pod York można spróbować domowego cydru i soku jabłkowego prosto z sadu, a w Bridlington sprawdzić, jak smakuje dorsz złowiony tak, jak robili to w tym regionie rybacy przed setkami lat.

Yorkshire Wolds Way to z kolei szlak spacerowy biegnący wzdłuż najciekawszych miejsc pomiędzy miasteczkami Filey a Hessle. To też idealne miejsce dla fanów wspinaczki, żeglowania czy jazdy na rowerze. Przy dłuższym pobycie można pokonać trasę aż w okolice Newcastle i zobaczyć miejsce, gdzie kończy się Anglia, a zaczyna Szkocja. To już tereny rzadko odwiedzane przez turystów, więc przy odrobinie szczęścia można mieć całą okolicę dla siebie.

Szukając targów

W Szkocji większość turystów ląduje w pobliżu największych miast i atrakcji turystycznych. Mniej uczęszczane jest południe regionu, gdzie można podziwiać surową przyrodę i zatrzymać się w dziesiątkach niewielkich gospodarstw. Można się w nich dowiedzieć, jak grać na dudach lub zjeść domowe haggis, albo po prostu odpocząć od zgiełku miasta.

Jednak tak naprawdę każdy region ma swój unikalny urok i wieś we wszystkich częściach kraju może zaskoczyć. Na jednej z farm na Isle of Wight można spędzić urlop w towarzystwie osłów, alpak, reniferów i kóz. Te ostatnie dają mleko i sery, których nie sposób znaleźć w supermarkecie.

Z kolei w Kornwalii specjalnością gospodarzy jest kiełbasa z miętą i bekon z własnego gospodarstwa na śniadanie czy domowe ciasta do popołudniowej herbaty. Warto wybierać się do tych miejsc wtedy, gdy odbywają się tam lokalne targi z żywnością od rolników. Przykładowo w uroczym Kingsbridge w South Devon, serów czy szynek na targu można spróbować w pierwszą i trzecią sobotę miesiąca. Takie świeże, wiejskie wyroby nie smakują tak samo jak te dostępne w mieście, bo tam mają za sobą długą drogę i całe dnie spędzone w lodówce.

Sonia Grodek

Popularna sieć restauracji zamknęła lokal w Southampton

0

Ciesząca się dużą popularnością wśród mieszkańców miasta restauracja Casa Brazil została zamknięta pod koniec lipca. Właściciele podjęli decyzję o zamknięciu lokalu po otwarciu nowej restauracji w Westquay.

Restauracja Casa Brazil serwująca różne rodzaje grillowanego mięsa została otwarta przez małżeństwo z Botley. Wkrótce lokal zaczął przynosić zawrotne zyski i para zdecydowała się na otwarcie kolejnej restauracji w Port Solent. Niedawno otwarto także dużo większy lokal w centrum Westquay.

Właściciele sieci lokali mieli nadzieję na prowadzenie dwóch restauracji w Southampton. Jednak po otwarciu lokalu w centrum handlowym, restauracja na Oxford Street nie cieszyła się już taką popularnością jak kiedyś.

Niestety zamknięcie lokalu na Oxford Street wiąże się z utratą pracy przez niektórych pracowników restauracji. Co prawda większość kelnerów i kucharzy zostało przeniesionych do nowej restauracji w Westquay, lecz niestety przynajmniej trzech pracowników straciło pracę.

„Współcześni terroryści są pozbawieni skrupułów” – Guardian o ostatnich atakach w Europie

0

Brytyjski dziennik Guardian pisze o współczesnym terroryzmie, w związku z ostatnimi wydarzeniami w Barcelonie. Autorzy artykułu uważają, że współcześni terroryści nie mają żadnych skrupułów.

„Współcześni terroryści zmienili taktykę i atakują kogokolwiek, gdziekolwiek i w jakikolwiek sposób” – pisze Guardian. Według dziennika zamach w Barcelonie to przykład pozbawionej skrupułów natury współczesnego terroryzmu. Dawniej islamscy bojownicy próbowali przekazać konkretne wiadomości poprzez przemoc. Dzisiaj terroryści nie specyfikują już swoich celów, a to oznacza, że zagrożeni są nawet turyści.

Nigdy wcześniej turyści nie byli pierwszym celem przemocy. „Ktokolwiek prowadził furgonetkę na Las Ramblas, jednym z najbardziej popularnych miejsc turystycznych na świecie, chciał zabić zagranicznych turystów” – dodaje autor artykułu.