Start Wiadomości Ta trzecia. Camilla Parker Bowles

Ta trzecia. Camilla Parker Bowles

240
0
PODZIEL SIĘ

Jej związek z brytyjskim następcą tronu wywołał jeden z najgłośniejszych skandali ostatnich lat. I mimo, że rola Camilli Parker Bowles w rozbiciu księcia Karola i Diany wydaje się być oczywista, dopiero dziś świat poznaje kulisy tego romansu. Dobiegająca siedemdziesiątki księżna po raz pierwszy zdecydowała się opowiedzieć magazynowi „The Daily Mail”, co czuła przez te wszystkie lata, gdy nazywano ją „najbardziej znienawidzoną kobietą na Wyspach Brytyjskich”, i ile kosztowała ją walka o miłość.

Niemiłosiernie padający deszcz spływa strugami po przezroczystej parasolce księżnej, chlapie na jej buty, odbija się od epoletów i daszków czapek wyprężonych na baczność żołnierzy. Księżna Camilla przyjechała do Aldershot, aby przywitać IV Batalion Strzelców, który powrócił z Iraku. Rozmawia z żołnierzami i ich rodzinami, wygłasza przemówienie, w którym chwali męstwo walczących i poświęcenie ich rodzin. Jako córka i była żona oficerów brytyjskiej armii Camilla czuje się doskonale w towarzystwie wojskowych. Ma spędzić z nimi dwie godziny, ale jak zawsze przedłuża wizytę do momentu, kiedy jej ochrona zaczyna niecierpliwie patrzeć na zegarki.

Zawsze ma czas na wysłuchanie ludzkich historii. Nigdy nie traci zainteresowania tymi, z którymi przychodzi jej się spotkać podczas 200 wizyt rocznie, odbywanych w ramach służbowych obowiązków. Każdy, kto miał okazję kiedykolwiek z nią rozmawiać twierdzi, że to jedna z jej najbardziej ujmujących cech. Druga to poczucie humoru. Umiejętność śmiania się z samej siebie pomogła jej przetrwać najtrudniejsze chwile, kiedy media i poddani brytyjskiej Korony zrobili z niej naczelną wiedźmę kraju. „Trzecia kobieta” w małżeństwie Karola i księżnej Diany nigdy nie opowiedziała mediom własnej wersji wydarzeń sprzed ponad 20 lat. Niedawno udzieliła wywiadu do „The Daily Mail”, w którym po raz pierwszy dzieli się wspomnieniami z tamtych czasów.

Cudowne dzieciństwo

Camilla Shand miała cudowne dzieciństwo. Jako najstarsza córka z trójki dzieci szlacheckiej rodziny z rezydencją i służbą w Londynie, obracała się w kręgu równie uprzywilejowanych młodych ludzi. Miała kochających rodziców, uczęszczała do dobrych szkół, nauczyła się francuskiego w Paryżu i „dygnęła” przed królową na balu debiutantek. Jak większość młodych dziewczyn z jej sfery poszła na studia. Wolne chwile poza pracą, jako sekretarka w firmie znajomych, poświęcała na imprezy i jazdę konną.

Była energiczna, wesoła, miała mnóstwo przyjaciół i ogromne powodzenie u mężczyzn. Z młodym oficerem, Andrew Parker Bowlesem, znali się od czasu, gdy była jeszcze nastolatką. Utrzymywali luźny związek przerywany jego wyjazdami. Zerwali po raz kolejny, gdy Andrew zaczął stawać w konkury do córki królowej, księżniczki Anny. Traf chciał, że w tym samym czasie Camilla poznała na przyjęciu księcia Karola. Nie przeszkadzało jej, iż następca tronu miał wtedy reputację playboya. Wystarczyło jedno spotkanie, a okazało się, że Karol jest jej bratnią duszą. Zaczęli bywać razem na meczach polo, na których Camilla wciąż występowała jako dziewczyna Andrew.

„Z perspektywy można powiedzieć, że książę powinien poślubić Camillę właśnie wtedy” – wspominała Patricia Mountbatten, kuzynka i matka chrzestna Karola w książce Gylesa Brandretha „Charles and Camilla: The Love Affair”. „Byli idealnie dobrani. Ale ich małżeństwo nie było możliwe”. Podobno wtedy książę nie dostałby pozwolenia na małżeństwo, bowiem Camilla, chociaż pochodziła z odpowiednich sfer, nie była wystarczająco dobrą partią. Nawet babcia Karola nie kryła, że, jej zdaniem, wnuczki jej przyjaciółki, niejakie panny Spencer to o wiele lepsze kandydatki. Niezdecydowany książę wyjechał na kilka miesięcy w ramach służby wojskowej, a Camilla i Andrew ogłosili zaręczyny.

– Przypuszczam, że to uczucie pustki wreszcie minie… – pisał Karol w liście do lorda Mountbattena, gdy dotarła do niego ta wiadomość. Andrew często bywał poza krajem, nawet po kilka lat, a Camilla wychowywała dwójkę ich dzieci, Toma i Laurę. Nie pytała męża o to, jak układa sobie życie na kolejnych placówkach, a on odwdzięczał się jej podobnym zaufaniem. Doskonale wiedział o jej zażyłej znajomości z Karolem. Camilla przez osiem lat była jego przyjaciółką i powiernicą. Nie mogło jej więc zabraknąć wśród tłumu gości w londyńskiej katedrze świętego Pawła, gdy następca tronu stał przed ołtarzem z młodziutką Dianą Spencer.

Nieudane małżeństwo

Od bajkowego ślubu minęło zaledwie pięć lat, kiedy stało się jasne, że małżeństwo Karola i Diany jest pomyłką. Łączyli ich synowie – William i Harry. Dzieliła ich za to różnica wieku, suma doświadczeń, zainteresowań i oczekiwań. Karol nie rozumiał, dlaczego jego młoda żona jest coraz bardziej sfrustrowana, nie potrafił jej pomóc i nie umiał sobie poradzić z jej problemami.

Coraz częściej szukał towarzystwa Camilli, która rozumiała go jak nikt inny. Andrew Morton, biograf księżnej pisał, że Diana nie była ślepa. „Wiem doskonale co dzieje się między tobą a moim mężem!” – zaatakowała Camillę podczas przyjęcia w 1989 r. „Masz wszystko czego zawsze chciałaś: wszyscy mężczyźni świata się w tobie kochają, masz dwójkę pięknych dzieci. Czego jeszcze chcesz?”, odpowiedziała Camilla. „Chcę mojego męża!”, odparła wściekła księżna.

O tym, że Karol utrzymywał zażyłe stosunki z Parker Bowles przez szereg lat swojego małżeństwa, opinia publiczna dowiedziała się dopiero w 1994 roku, gdy sam przyznał się do tego w wywiadzie telewizyjnym. Niedługo potem Diana przyznała się do romansu z Jamesem Hewittem i udzieliła wywiadu do BBC, w którym otwarcie mówiła o Camilli: „W małżeństwie było nas troje, więc trochę tłoczno”.

To miało doprowadzić do separacji książęcej pary. Kilka miesięcy potem państwo Parker Bowles, od dwóch lat i tak mieszkający oddzielnie, rozwiedli się. Jeśli Camilla myślała wtedy, że jej status „złodziejki mężów” był uciążliwy, to bardzo się myliła.

– Paparazzi chodzili za nami wszędzie. Trzymaliśmy lornetkę w łazience i codziennie rano sprawdzaliśmy, ilu kryje się w krzakach pod domem. To trwało miesiącami i stało się w jakiś sposób zupełnie normalne – wspominała w wywiadzie. – Przez rok nie mogłam wychodzić z domu. Ale moje dzieci i przyjaciele po prostu się do tego przyzwyczaili. Ja spędzałam czas na czytaniu – przeczytałam wtedy najwięcej książek w swoim życiu i uczyłam się malować – dodała. Choć nigdy nie rozczula się nad sobą, przyznała, że był to najtrudniejszy okres w jej życiu.

Fala nienawiści

Po tragicznej śmierci Diany w 1997 roku nadzieja Karola na rychłe poślubienie Camilli znów została rozwiana. Kraj pogrążył się w żałobie, a na panią Parker Bowles spłynęła fala nienawiści. Jednak z biegiem czasu wysiłki zatrudnionego przez Karola speca od PR, Marka Bollanda, powoli dawały o sobie znać. Bolland zajmował się naprawą zszarganego wizerunku księcia, a teraz miał ocieplić w oczach Brytyjczyków również Camillę. Wybrał strategię małych kroków: pani Parker Bowles pokazywała się czasem u boku księcia na nieoficjalnych przyjęciach. Pierwszy raz pojawili się razem publicznie dopiero w 1999 roku na przyjęciu w hotelu Ritz.

Rok później Camilla towarzyszyła Karolowi na oficjalnych wizytach w Szkocji, a w kolejnym – wciąż jako osoba prywatna – objęła patronat nad Narodowym Stowarzyszeniem do Spraw Osteoporozy. Przypieczętowaniem jej statusu w rodzinie królewskiej było zaproszenie od królowej Elżbiety na obchody jej złotego jubileuszu w 2002 roku w Buckingham Palace.

Nikt nie miał już wątpliwości, że Karol zrobi wszystko, żeby wreszcie poślubić swoją miłość. Doradcom, którzy zwracali uwagę na możliwe trudności prawne – Camilla była nie tylko rozwódką, ale też katoliczką – oświadczył, że „tym razem kwestia tego małżeństwa nie podlega dyskusji”.

Druga w hierarchii

Od ślubu Karola i Camilli – skromnej cywilnej ceremonii w ratuszu w Windsorze – minęło w tym roku 12 lat. Księżna jest dziś drugą w hierarchii rodziny królewskiej kobietą w państwie i jedną z najbardziej popularnych jej członków. W wieku, w którym wielu marzyłoby o zwolnieniu obrotów, ona ma coraz więcej obowiązków. – Oczywiście, że są dni, kiedy wstaję rano i wydaje mi się, że nie dam rady.

Ale biorę się w garść i idę naprzód – mówiła w wywiadzie. Wspiera centra dla bezdomnych, schroniska dla zwierząt i prowadzi niestrudzoną kampanię na rzecz krzewienia czytelnictwa. Reprezentuje też u boku Karola kraj za granicą, tak jak podczas tegorocznej podróży po Europie, mającej na celu załagodzić wizerunek Wielkiej Brytanii w dobie Brexitu. Kiedy tylko może, ucieka do swojego domu w hrabstwie Wiltshire, gdzie odwiedzają ją dzieci i pięcioro wnucząt, jej psy mogą gryźć starą kanapę, a sama księżna smaży jajecznicę tylko dla siebie i snuje się po domu w szlafroku do południa.

Pompa i ceremonia nie przychodzą jej naturalnie i często musi się szczypać, żeby nie wybuchnąć śmiechem, kiedy nie wypada. Poczucie humoru, które pomogło jej przetrwać najtrudniejsze chwile, nigdy jej nie zawodzi. Twierdzi, że jeśli nie możesz się z czegoś śmiać, możesz równie dobrze zupełnie się poddać. Ona się nie poddaje.

Karolina Wiatrowska