Start Wiadomości Szkocja wraca do tematu referendum niepodległościowego

Szkocja wraca do tematu referendum niepodległościowego

689
0
PODZIEL SIĘ
Photo credit: Bruno Meyer Photography / Foter / CC BY-NC-SA

Gdy Alex Salmond, ówczesny premier Szkocji, informował swoich rodaków o wynikach referendum niepodległościowego, stwierdził, że kolejna inicjatywa do zabrania głosu w tej sprawie będzie należeć już do “następnych pokoleń”. Okazuje się, że być może mieszkańcy północnej części wyspy nie będą musieli czekać tak długo.

Podczas pierwszej debaty wyborczej, transmitowanej przez Szkocką telewizję, obecna premier kraju i szefowa SNP nie była już tak radykalna w swoich poglądach.

“Tworzenie nowego programu na 2016 rok jest przed nami. Będę walczyć w tych wyborach o jak najlepszy wynik, a dopiero potem zdecyduję co powinno się w nim znaleźć. Wyborcy z kolei zadecydują, czy chcą na taki program nadal głosować” – w ten sposób Nicola Sturgeon odpowiedziała na pytanie o możliwość wprowadzenia tego postulatu do programu partii po wyborach.

Ta nieostra deklaracja pozwala przypuszczać, że dla SNP temat niepodległości Szkocji nie jest wcale zamknięty na najbliższe lata. Dla porównania jeszcze w 2013 roku szkocka polityk przyznawała, podobnie jak Salmond, że takie głosowanie może odbywać się “raz na pokolenie”, przez co rozumiała nie mniej niż 15 lat.

Powodem zmiany frontu w sprawie referendum może być wyjątkowo duże poparcie, jakim cieszy się SNP. Po przegranym sierpniowym referendum, z wynikiem 55 do 45, do SNP masowo zaczęli się zapisywać sympatycy partii. Obecnie ich liczba przekracza 100 tysięcy, a sondaże pokazują, że na terenie Szkocji mogą oni zebrać niemal wszystkie dostępne mandaty.

Należy również pamiętać, że referendum nie jest jedynym sposobem na opuszczenie Wielkiej Brytanii przez Szkocję. Alex Salmond miesiąc po przegranym referendum przypomniał, że sporo może zmienić decyzja rządu w Londynie o opuszczeniu Unii Europejskiej.