Start Southampton Szczegóły śmierci Polaka w stoczni w Southampton

Szczegóły śmierci Polaka w stoczni w Southampton

2452
0
PODZIEL SIĘ

Śledctwo ujawnia, że pracownik firmy recyklingowej powiesił się po tym jak przeniesiono go na inne stanowisko, tylko dlatego, że nie mówił dobrze po angielsku.

57-letni Jan Wiwer został znaleziony martwy w miejscu pracy po tym jak uznał, że zmiana stanowiska była zwyczajną degradacją. Firma recyklingowa, w której pracował uznała, że komunikacyjny angielski jest niezbędny, chociażby ze względu na zagrożenie pożarowe.

Polak, zamieszkały w Bournemouth, ojciec trójki dzieci został znaleziony martwy przez swojego przyjaciela, dwie godziny po tym jak razem przyjechali do pracy. Zdarzenie miało miejsce 2 marca bieżącego roku. Przyjaciel Wiwera powiedział, że nic nie wskazywało na to aby ten planował popełnić samobójstwo. Feralnego dnia wydawał się być szczęśliwy jak zawsze.

W liście pożegnalnym samobójca zwrócił się do pracodawców i napisał, że nie będzie dłużej ich niewolnikiem. W sądzie usłyszeliśmy, że przeniesienie Polaka nie wiązało się z redukcją jego zarobków, wręcz przeciwnie, miał on zarabiać więcej.