Start Polecane Start-up i dobry pomysł na biznes

Start-up i dobry pomysł na biznes

1657
0
PODZIEL SIĘ

Jaką firmę otworzyć, żeby się dorobić? Sprawdzamy, w której branży start-up przyniesie miliony, a gdzie tylko rozczarowanie.

Masz pomysł na biznes? Lepiej przeczytaj. W czasach, gdy trendy na rynku zmieniają się jak błyskawica, prezentujemy raport dotyczący najbardziej przyszłościowych sektorów. O2 Business i Centre of Economic and Business Research sprawdziło w marcu, w której branży jest dziś na Wyspach najłatwiej odnieść sukces. Pod uwagę brano średnie i maksymalne obroty, możliwą produktywność i potencjał biznesu czy statystyki dotyczące zatrudnienia w tych sektorach. Wyniki zaskoczyły chyba nawet samych badaczy.

Dziel się i rządź

W zeszłym roku powstało o 4,5 % więcej nowych firm, niż w 2014 roku ( to ponad 600 tysięcy, czyli najwięcej w historii). Jednak nie wszystkie mają równe szanse na sukces. Okazuje się, e największe zyski można czerpać dziś z dzielenia się i wypożyczania sprzętów. Brzmi dziwnie, bo jeszcze dekadę temu takie firmy praktycznie nie istniały. Dziś jedną z najlepiej rozwijających się na rynku jest Uber (dzielenie kosztów przejazdu samochodem i prywatne usługi taksówkarskie) czy Airbnb (wynajem swojego domu pod nieobecność gospodarza). Skąd taka popularność? Młodsze pokolenia mają coraz mniej sprzętów ( i coraz mniejsze mieszkania); wolą wypożyczyć samochód, rower, czy sprzęt do pracy, a w wersji cyfrowej też muzykę czy filmy. Meble i ubrania zamieniają, gdy nie są im już potrzebne np. na lekcję gotowania czy usługi hydraulika.

Skrzynka na wynajem

Coraz popularniejsze jest też dzielenie ogrodów, samochodów czy pokoi dla gości w obrębie osiedla czy dzielnicy – na auto czy lokal można się zapisać wtedy, gdy będą nam potrzebne i uiścić niewielką opłatę. Dziś w tej branży praktycznie każdy pomysł może wypalić. Jednym z przykładów może być polska wypożyczalnia narzędzi PolHire z Glasgow i jej podobne rozsiane po całym kraju. – Jesteśmy jedną z najszybciej rozwijających się firm wypożyczających narzędzia, sprzęt ogrodowy i maszyny budowlane. W naszym asortymencie możecie państwo zamówić między innymi chłodnice, pilarki do metalu i drewna, podnośniki, narzędzia ogrodowe czy generatory – piszą o sobie na stronie. Pomysł o tyle oryginalny, że większość emigrantów nie przywozi ze sobą skrzynki z narzędziami, a przecież każdy od czasu do czasu potrzebuje skorzystać ze sprzętu. To też świetny pomysł z uwagi na popularność polskich fachowców – ci początkujący mogą wynająć maszynę, zamiast inwestować w nią na starcie często kilka tysięcy funtów. Rośnie też liczba polskich firm, które oferują na wynajem wirtualne, prestiżowe adresy w biznesowych dzielnicach Londynu. Wystarczy skrzynka pocztowa w biurowcu, by zacząć zarabiać.

Drugiego Jaggera nie będzie

Równie zaskakujące było ostatnie miejsce listy, czyli branża, którą wielu uważa za synonim łatwego życia i wysokich zarobków. Chodzi  o branżę rozrywkową z wytwórniami płytowymi, produkcją wideo czy telewizyjną. Coś na ten temat wie 30-letni Maciej z Olsztyna, który od dwóch lat szuka szczęścia jako muzyk i producent  w Londynie. – Na rynku jest bardzo ciężko. Dorastałem w czasach, kiedy wydanie własnej płyty było marzeniem. Długo na to zbierałem, a teraz okazuje się, że płyt nikt już ani nie chce kupować, ani tym bardziej wydawać. Nie ma sklepów muzycznych, na koncerty debiutantów mało kto chodzi a jeszcze mniej osób płaci za bilet. Trwa martwa pora, którą trzeba przeczekać, zmieniając branżę. – kończy pesymistycznie Maciej, który póki co zarzucił karierę muzyczną i skupia się na zarabianiu jako pomoc budowlana.

Doradzają rodakom

Kolejne wśród najbardziej lukratywnych były firmy z branży technicznej i naukowej (np. ochrona środowiska, odnawialne technologie) czy doradztwo i zarządzanie, np. finansami. To ostatnie widać doskonale wśród polskich firm zarejestrowanych w ostatnich latach. Jak grzyby po deszczu powstają miejsca doradzające rodakom, jak założyć firmę, rozliczyć się z fiskusem, otworzyć spółkę czy prowadzić księgowość. Równie dużo jest polskich doradców ubezpieczeniowych, kredytowych i inwestycyjnych.

– Prowadzenie takiego biznesu to duża satysfakcja. Po pierwsze, każdy z nas kiedyś przyjechał z przysłowiową setką funtów w kieszeni i miał podobne pytania. Mogę więc na swój sposób odpłacić się losowi za to, co dostałem. Mam satysfakcję, że pomagam rodakom wyjść z kłopotów czy doradzam, jak się ich ustrzec – wyjaśnia Borys, 35-letni właściciel małej kancelarii księgowo-podatkowej z Ealingu. Pytany o konkurencję, uśmiecha się. – Polaków na Wyspach jest grubo ponad pół miliona, firm doradczych kilkadziesiąt. Potrafię na pierwszy rzut oka rozpoznać nieuczciwe, które szybko się zwiną. Solidne nie muszą walczyć o klienta, bo najczęściej przychodzi z polecenia od innych zadowolonych osób.

Dobra branża? Wiemy…

Następne miejsce listy to inżynieria projektowa a także testowanie i analiza techniczna, po którym znajdziemy zarządzanie biurem, sprzęty firmowe i drukarnie. Szczególnie te ostatnie rozwijają się dobrze – samych polskich punktów laminowania i druku ulotek czy plakatów są co najmniej cztery w Londynie i jedna w Liverpoolu. Jak widać, zostało jeszcze sporo miast, w których nie ma takiego biznesu skierowanego do Polonii… Kolejne miejsce to produkcja i wydawanie gier komputerowych, ale po okrzyknięciu przez czołowych brytyjskich krytyków wydanego przez polskie studio nowego Wiedźmina grą roku, co do tego że to przyszłościowa branżą już chyba nie ma wątpliwości.

Chiński sposób

Wróćmy jednak do dołu listy, czyli branż, w których bardziej opłaca się zamknąć firmę, niż ją otwierać. Przekonał się o tym 40-letni Paweł z Grudziądza, który od 2005 do 2013 roku z powodzeniem prowadził małą firmę produkującą specjalistyczne części do sprzętu sportowego na mi.n. brytyjski rynek. Nie widział wtedy, że to właśnie produkcja stanie się wkrótce najbardziej niedochodowa. – Chińczycy wszystko są w stanie zrobić taniej i w dziesiątkach tysięcy egzemplarzy, z czym ja nie jestem w stanie konkurować. Koszty pracy u nas rosną a konkurencja zza granicy nic sobie nie robi z jakichkolwiek standardów. Nie dziwne, że wygrywają przetargi – zauważa.

Ciężkie życie kuriera

Trzecie miejsce od końca to usługi kurierskie i pocztowe, co może być zaskoczeniem. W końcu takich firm z polskim rodowodem  są na Wyspach setki. Niektóre osoby z branży twierdzą, że to część problemu. – Mała firma nie jest dziś w stanie konkurować z wielkimi spółkami, które stosują często dumping cen. Coraz więcej ludzi szuka kuriera przez internet, i tu również nie ma co stawać do walki z firmą, która ma kilkaset tysięcy na reklamę i zawsze będzie pierwsza w wyszukiwarce. Wreszcie o wiele więcej niż parę lat temu brytyjskich sklepów dostarcza towary za granicę i vice versa. Sklepy dostają korzystne pakiety u gigantów rynku i też nie korzystają z usług mniejszych graczy – wyjaśnia właściciel jednej z takich londyńskich firm przesyłkowych, który chce zachować anonimowość. Pocieszenie jest jedno: obecnie nowe gałęzie nauki, branże i sektory powstają dosłownie z miesiąca na miesiąc, więc nawet ci, którym się nie powiedzie mogą znaleźć nowy sposób na biznes.

Najgorsze branże do założenia firmy w 2016 roku:

  • produkcja tv, dźwięku i video, wydawnictwa muzyczne
  • produkcja przemysłowa
  • przesyłki kurierskie i pocztowe
  • transport wodny
  • wytwarzanie produktów z drewna, słomy i korka

Najlepsze branże do założenia firmy w 2016 roku:

  • wypożyczanie i wynajem
  • nauka i technika
  • zarządzanie finansami i consulting
  • architektura, inżynieria i analiza techniczna
  • zarządzanie biurem, sprzęty biurowe i druk reklamowy

Sonia Grodek