Start Polecane Ślub za pieniądze? Dwie Polki stanęły przed sądem

Ślub za pieniądze? Dwie Polki stanęły przed sądem

699
0

Dwie Polki z Southampton zostały oskarżone o zawarcie fikcyjnego małżeństwa i tym samym o złamanie brytyjskiego prawa imigracyjnego. Sąd oczyścił je jednak z zarzutów. Prokurator uznał, że padły one ofiarą większego spisku – informuje Daily Echo.

Jolanta Gardynik  i Karolina Kosche  chciały poślubić studentów z Indii, gdy dowiedziały się, że ich wizy na pobyt w Wielkiej Brytanii zostaną skrócone i będą musieli wrócić do kraju. Przed sądem Gardynik zapewniała jednak, że kocha swojego wybranka, a ślub miał odbyć się z miłości. Taką wersję potwierdziła również druga z Polek.

Z czasem jednak Kosche przyznała się, że za ślub miała dostać wynagrodzenie w wysokości 2 tys., które chciała przeznaczyć na depozyt za mieszkanie. Pieniądze miała dostać od Justyny Sobieraj, która została oskarżona o wymyślenie całego procederu. Kosche utrzymuje, że gdy chciała wycofać się z małżeństwa, Sobieraj zaczęła jej grozić – informuje Daily Echo.

Ślub Gardyniuk miał się odbyć zaledwie na miesiąc przed wygaśnięciem wizy. Policja dotarła na ceremonię chwilę przed tym, jak obywatel Indii miał złożyć przysięgę i aresztowała go. Po przesłuchaniu mężczyznę jednak wypuszczono, a policja nadal próbuje ustalić miejsce jego pobytu.

Druga z Polek, Karolina Kosche, wzięła natomiast ślub Gurpreetem Singhem,  który przyjechał do Wielkiej Brytanii w 2009 roku. Po ujawnieniu procederu mężczyzna został deportowany do Indii. Sprawa wyszła na jaw, gdy kobieta nie potrafiła dokładnie wyjaśnić urzędnikom gdzie i jak się spotkali.

Ostatecznie sąd dał wiarę zeznaniom Polek i oczyścił je z zarzucanych im czynów. Prokurator uznał, że padły one ofiarami większego spisku, w ramach którego w całym Southampton wiele polskich kobiet poślubiło azjatów dla celów wizowych.