Start Polecane Prawo do posiadania broni na Wyspach

Prawo do posiadania broni na Wyspach

573
0
PODZIEL SIĘ

W Wielkiej Brytanii prawo do posiadania broni jest jednym z najbardziej surowych na świecie. Praktycznie niemożliwe jest, by na Wyspach osoba prywatna uzyskała pozwolenie na broń do ochrony własnej. Z tych przepisów nie są zwolnieni nawet prywatni detektywi. Podobne restrykcje dot. posiadania gazów pieprzowych i noży.

Zjednoczonym Królestwie powszechny dostęp do broni palnej jest ściśle kontrolowany przez prawo, które jest znacznie bardziej restrykcyjne niż wymagania nałożone przez Unię Europejską. Jeszcze surowsze reguły obowiązują w Irlandii Północnej, która ma oddzielny system prawny w przypadku wydawania pozwoleń na broń. Wielka Brytania ma jeden z najniższych wskaźników zabójstw z broni palnej na świecie.

W latach 2015-2016 na terenie Anglii i Walii odnotowano 8399 incydentów z użyciem broni, z czego śmiertelnych było 26 przypadków, podczas gdy rok wcześniej – 19. Według policyjnych statystyk dotyczących liczby sztuk broni   przypadających na 100 mieszkańców, na stu Brytyjczyków przypada ok. 6,6 sztuk broni. Dla porównania, w Stanach Zjednoczonych ten wskaźnik wynosi 112, a w Polsce – 1,3. Na samym dole listy znajduje się Tunezja, gdzie na stu mieszkańców przypada zaledwie 0,1 sztuk broni. W USA obowiązują jedne z najlżejszych obostrzeń dotyczących pozwoleń na broń, ale każdy stan ma oddzielne uregulowania prawne w tej kwestii. W niektórych rejonach broń można zakupić jedynie za okazaniem dowodu tożsamości. Szacuje się, że łącznie mieszkańcy USA mają w posiadaniu aż 300 milionów sztuk broni.

Prawo i formalności

Jedynym rodzajem broni, o której pozwolenie można się ubiegać na Wyspach, to broń myśliwska oraz sportowa. Decyzję podejmuje miejscowy szef policji. Brytyjskie prawo przyjmuje dwa główne kryteria ograniczające dostęp do broni: wiek i karalność.

O pozwolenie mogą ubiegać się osoby pełnoletnie. Posiadanie jakiejkolwiek broni i amunicji przez osobę poniżej

14. roku życia jest prawnie zakazane. Nie jest też możliwe nabywanie oraz wypożyczanie broni przez osoby poniżej 17. roku życia. Taka osoba może natomiast używać broni myśliwskiej czy sportowej, kiedy znajduje się pod opieką osoby, która ma co najmniej 21 lat. Całkowity zakaz posiadania broni obejmuje osoby, które odbywały w przeszłości kary pozbawienia wolności lub przebywały w zakładzie poprawczym przez okres dłuższy niż trzy lata. Osoby odbywające krótsze wyroki, nie mogą posiadać broni przez pięć lat od chwili zakończenia odbywania kary.

Do wniosku, w którym należy uzasadnić, dlaczego ubiegamy się o pozwolenie, należy dołączyć cztery fotografie oraz dane dwóch osób, które mogą udzielić nam referencji. Wnioski o pozwolenie na broń myśliwską czy sportową są zatwierdzane praktycznie w stu procentach, o ile oczywiście zostanie potwierdzone, że taka broń jest nam potrzebna. Pozwolenie jest wydawane na okres pięciu lat. Jednak pomimo pozytywnie rozpatrzonego wniosku, broni nie można nosić ze sobą w miejscach publicznych. Wszystko to za sprawą ustawy z 1997 roku, która głosi, że kluby strzeleckie są jedynym miejscem, gdzie szerzej dozwolone jest przechowywanie broni palnej, a także jej noszenie i używanie.

W obronie własnej

Surowe brytyjskie prawo dotyczy nawet policji, bowiem funkcjonariusze podczas patroli nie są wyposażeni w broń palną. Upoważnione do jej posiadania są jedynie specjalistyczne jednostki.

Uzyskanie pozwolenia nie uprawnia do wykorzystywania broni w celach samoobrony. Brytyjskie sądy bardzo restrykcyjnie traktują takie sprawy. Swego czasu głośno było o brytyjskim farmerze, na którego posiadłość włamano się trzy razy z rzędu.

Za czwartym razem mężczyzna postrzelił sprawcę za pomocą broni myśliwskiej, za co trafił do więzienia, bowiem sąd potraktował ten przypadek jako przekroczenie granic obrony koniecznej. Prawo w Wielkiej Brytanii zakłada, że poszkodowana osoba może ruszyć w pościg np. za złodziejem, jedynie po to, żeby odzyskać swoje mienie. Nie ma w zasadzie przypadku, kiedy możemy użyć broni w celach obrony własnej, chyba że napastnik również jest uzbrojony i istnieje realne zagrożenie dla naszego życia. Jednak nawet w takich przypadkach sąd bada dokładnie wszystkie okoliczności. – Trzeba pamiętać, że każdy przypadek napaści traktowany jest odrębnie. Jeżeli zostaniemy uderzeni, ale napastnik od razu się oddali, a my w tym czasie rzucimy go np. kamieniem, to jest to traktowane, jako przekroczenie obrony koniecznej, ponieważ atak musi być czynny. Inną sytuacją jest, kiedy uderzymy napastnika, gdy nas trzyma. Należy jednak pamiętać, że wszystko zależy od okoliczności, a każda sprawa rozpatrywana jest indywidualnie – tłumaczy  właściciel biura detektywistycznego „Detektyw Londyn”.

Policja nie wyda pozwolenia na broń nawet jeśli uzasadnimy, że czujemy zagrożenie dla własnego życia lub mamy niebezpieczną pracę. Co ciekawe, dotyczy to także prywatnych detektywów. W Wielkiej Brytanii traktowani są oni jak każda inna osoba prywatna, dlatego nie mogą posiadać rozpylacza gazu, noża, czy pałki teleskopowej używanej przez policję.  Nie przysługuje im też prawo do ubiegania się o broń służącą do ochrony własnej.

Brytyjskie prawo jest równie rygorystyczne w stosunku do innych przedmiotów, które powszechnie są uważane za środki do obrony własnej.

W przypadku paralizatorów nielegalne jest nie tylko ich używanie, ale również posiadanie i nabywanie. Nie można też używać gazów pieprzowych, które w Polsce za pośrednictwem internetu może kupić praktycznie każdy. Dopuszczalne jest natomiast posiadanie noża lub scyzoryka, którego ostrze nie przekracza trzech cali. – Nóż może posiadać np. budowlaniec, dla którego to narzędzie jest niezbędne w pracy, lub malarz, który potrzebuje noża do cięcia tapety. W innych wypadkach policja może zażądać tłumaczeń – mówi właściciel „Detektyw Londyn”.

Co więcej, nawet gdy będziemy mieć przy sobie pistolet do paintballa, tzw. marker, w miejscu publicznym, musimy liczyć się z faktem, że możemy zostać wylegitymowani przez funkcjonariuszy i zobowiązani do okazania im sprzętu.

Farba lub latarka

W Wielkiej Brytanii niewiele jest przedmiotów, które w sposób całkowicie legalny i zgodny z prawem można wykorzystać do obrony własnej. Jednym z nich jest spray z czerwoną farbą, wyglądem przypominający gaz pieprzowy, który stosowany jest najczęściej w obronie przed psami, ale też przed napastnikami. Farba jest ciężko zmywalna, utrzymuje się na skórze przez kilka dni, dzięki czemu policja z łatwością może później rozpoznać sprawcę zdarzenia. Spray raczej służy do naznaczenia napastnika, niż jego unieszkodliwienia, chyba że farba trafi mu prosto w oczy. Specjaliści polecają także specjalne latarki do samoobrony, które mają za zadanie oślepienie przeciwnika. Jedną z proponowanych metod są także maleńkie alarmy, które można doczepić na przykład do kluczy. Eksperci polecają podręczne alarmy w szczególności kobietom.

Są one reklamowane jako efektywna metoda ostrzegania innych, a także zdezorientowania osoby atakującej, dzięki głośnemu i przenikliwemu dźwiękowi, który wydaje alarm.

Wydaje się, że brytyjskie prawo jest bardzo rygorystyczne w kwestiach dostępu do broni. Z drugiej jednak strony policja informuje o niepokojącej liczbie uczniów, którzy przychodzą do szkoły uzbrojeni w noże, wiatrówki i inne niebezpieczne narzędzia. Głośno jest także o rosnącej liczbie ataków nożowników, w wyniku których tylko w ciągu jednego tygodnia w Londynie zginęło osiem osób. Pokazuje to niestety, że nawet najsurowszy system nie jest doskonały.

Agata Trzaskawka