Start Polecane Praca dla nastolatka w Wielkiej Brytanii

Praca dla nastolatka w Wielkiej Brytanii

2301
0
PODZIEL SIĘ

W Polsce nastolatkowie mogą co najwyżej roznosić ulotki. W Wielkiej Brytanii natomiast mają szeroki wachlarz możliwości i mogą nieźle dorobić.

Młodzi Brytyjczycy bardzo szybko decydują się na rozpoczęcie swojej kariery zawodowej. Różnice pomiędzy sytuacją nastolatka w Polsce i Wielkiej Brytanii są ogromne. Dobrze obrazuje to przykład pana Pawła, księgowego i ojca 16-letniego Jakuba i 21-letniego dziś Patryka. Rodzina mieszka w Manchesterze, ale pan Paweł pochodzi z Poznania, gdzie już w wieku 12 lat stawiał swoje pierwsze zawodowe kroki. – Najpierw pomagałem sprzątać na targu w zamian za słodycze. Latem zbierałem truskawki. Od 15. roku życia zacząłem sprzedawać na targu i zbierać makulaturę – wylicza.

Własnoręczna praca pozwalała pomóc rodzicom, osiągnąć niezależność i kupić „za swoje” wymarzony motor czy ubrania. Dlatego pana Pawła nie dziwiło, gdy z możliwości łączenia nauki z pracą już w Manchesterze korzystał jego starszy syn Patryk.

– Zatrudnił się w kawiarni już jako 13-latek. Myślałem, że chce tylko dorobić do kieszonkowego, ale wkrótce pomagał już przy pieczeniu, a dziś jest pomocnikiem cukiernika w dobrym hotelu, więc jak widać to było coś więcej – opowiada z dumą. W przypadku Patryka doświadczenie zdobyte jako nastolatek było ważniejsze niż dyplom, bo chłopak nie ma wykształcenia kierunkowego. Pana Pawła martwi jednak młodszy syn Jakub, który pracować nie chce. – Nie rozumiem tego. Jest tu tyle możliwości, za które ja dałbym się pokroić jako nastolatek. Staże, college, praktyki, legalna praca już dla nastolatków… Nie rozumiem tego – rozkłada ręce.

Niepoprawni optymiści

Jakub należy do prawie połowy młodych Brytyjczyków, którzy w badaniu Britainthinks stwierdzili, że nie zamierzają teraz pracować, ale w ciągu dziesięciu lat mają nadzieję zarabiać 35 tys. funtów rocznie. Podobna ilość nastolatków stwierdziła, że rodzice pomogą im w kupnie mieszkania (choć tylko 30 proc. rodziców wyraziła taką gotowość). Wyłania się z tego obraz młodych ludzi, którzy do życia nastawieni są niezbyt realistycznie i bardzo roszczeniowo. Wciąż jednak pozostaje druga połowa, która już w wieku kilkunastu lat zamierza iść do pracy i osobiście zarobić na kosmetyki, wyjście do kina czy wakacje. Wielka Brytania to idealne miejsce do spełniania takich marzeń.

Prawo po stronie dzieci

Prawo jest tu łaskawe wobec młodzieży, która chce pracować, bo chroni jej interesy, ustalając pensje minimalne. Żadnego zbierania całymi dniami truskawek za bezcen i bez umowy – zgodnie z przepisami, z młodym człowiekiem trzeba podpisać kontrakt, a aby pracować trzeba mieć co najmniej 13 lat. Od 16. roku życia młodzi mają większe prawa, ale nadal nie mogą pracować dłużej niż 12 godzin w tygodniu podczas roku szkolnego i nie mogą to być noce. 16- i 17-latki zarobią co najmniej 3,87 funta za godzinę, stażyści – 3,30 funta, a 18-latkowie – 5,30 funta. Młodsze dzieci nie mają pensji minimalnej, ale pracodawca musi ustalić z nimi warunki przed rozpoczęciem pracy.

– Tygodniowo zarabiam 85 funtów – mówi Monika, 15-letnia uczennica liceum plastycznego z York, która dwa razy w tygodniu pomaga w lokalnym radiu. – Starcza mi na wyjścia z koleżankami i dokładam się czasem rodzicom do moich ubrań. Płacę też sobie za telefon i zbieram na nowy laptop – opowiada. Co jednak ważniejsze, może w praktyce poznać radiową rzeczywistość i powoli uczyć się fachu. – Wiem, że liczy się przede wszystkim doświadczenie. Dlatego chcę zdobyć je jak najwcześniej, żeby mieć przewagę nad innymi, gdy skończę szkołę – wyjaśnia.

Młodzi artyści

A jak jest w Polsce? Można zatrudniać dzieci 13-letnie, a nawet młodsze po uzyskaniu zgody rodziców, jednak musi to być „działalność kulturalna, artystyczna, sportowa lub reklamowa”. Młodzi mogą więc pomagać w klubokawiarni lub księgarni, ale już w samej kawiarni – nie. Powyżej 16. roku życia można już zatrudniać wszędzie, choć młodocianemu należy się ochrona i mniejszy wymiar czasu pracy.

– Roznosiłam ulotki po okolicy, to nie była trudna praca, bo jeździłam na rowerze po swojej okolicy i słuchałam muzyki. Ogłoszenie znalazłam w gazecie. Zarabiałam chyba ok. 40 złotych na umowę o dzieło za parę godzin pracy, czasami udawało mi się wyciągnąć ok. 300 złotych miesięcznie. Starczało na drobne wyjazdy, ubrania, gazety – opowiada 19-letnia Martyna, dziś studentka w Londynie, jeszcze kilka lat temu roznosicielka ulotek w Warszawie. Czy tamte doświadczenia czegoś ją nauczyły? – Samodzielności i szacunku do pieniędzy. Poza tym już wiem, że nie chcę w życiu roznosić ulotek – śmieje się.

Na prowincji gorzej

Na prowincji jednak bywa inaczej, o czym możemy przekonać się szczególnie latem, obserwując pobocza polskich dróg. Dzieci i młodzież zbierają i sprzedają grzyby czy jagody, pomagają na polu, myją samochody – praktycznie zawsze nielegalnie i najczęściej za grosze. – Prawda jest taka, że w Polsce pracujące dzieci to ciągle częściej efekt biedy, a nie wielkie możliwości zarobku i rozwoju – uważa 38-letni Wojciech, kierowca z Ipswich, który z dzieciństwa pamięta pracę przy sianokosach i sprzedawanie jagód z lasu. – Mało kto rzuca szkołę, bo szykuje mu się kariera. Raczej chodzi o to, by pomóc finansowo rodzicom czy rodzeństwu – wzdycha.

Żegnaj szkoło

W Wielkiej Brytanii do niedawna szkołę można było opuścić już w wieku 16 lat, ale od zeszłego roku znów wiek ten wzrósł do 18. roku życia, chyba że udowodnimy, że wcześniej jesteśmy na stażu, praktykach lub łączymy wolontariat z nauką lub pracą. Wyjątkami są Szkocja, Walia i Irlandia Północna, gdzie wciąż można rzucić szkołę mając 16 lat. A w Polsce? Nad Wisłą obowiązek szkolny istnieje do 18. roku życia, a kto go unika, może się narazić na spore przykrości, z karami dla rodziców i wyrzuceniem ze szkoły włącznie. Statystyczny Brytyjczyk kończy edukację w wieku 18 lat, a Polak – po dwudziestce.

Młody kelner

A jakie oferty możemy znaleźć w Polsce i Wielkiej Brytanii dla młodzieży? Sprawdzamy. Na polskich portalach ofert jest mało. Legalnie można głównie roznosić ulotki do skrzynek pocztowych za ok. 6-10 zł za godzinę lub zagrać w reklamie. Nielegalnie, chętne osoby powyżej 16. roku życia zatrudnią restauracje i kawiarnie (6-8 zł za godzinę) a latem sadownicy za podobną stawkę. Ochotnicze Hufce Pracy oferują też Młodzieżową Bazę Pracy, gdzie pojawiają się oferty dla osób po gimnazjum (16 lat), a nawet po podstawówce (13 lat). Głównie roznoszenie ulotek, inwentaryzacje i kelnerowanie.

Dogsitter i wolontariusz

W Wielkiej Brytanii wybór jest z pewnością większy. Już 12-letnie dzieci często wyprowadzają psy, zajmują się dziećmi sąsiadów czy pilnują domów. Informacje o takich ogłoszeniach szybko rozchodzą się pocztą pantoflową. Sporo jest też ofert staży i wolontariatów w miejscach takich, jak redakcje, schroniska dla zwierząt, szkółki jeździeckie czy organizacje charytatywne. Ilość możliwości jest tu ograniczona właściwie tylko wyobraźnią kandydata. Od 16. roku życia można aplikować już na większość ofert skierowanych do niedoświadczonych kelnerów, sprzedawców, pakowaczy, opiekunów czy pracowników rolnych, a stawka to zwykle ustawowe 3.87 funta za godzinę, czyli maksymalnie 600 funtów miesięcznie.