Start Southampton Pomoc dotarła do niej po 12 godzinach. Mieszkanka Portsmouth zmarła przez opieszałość...

Pomoc dotarła do niej po 12 godzinach. Mieszkanka Portsmouth zmarła przez opieszałość NHS

429
0
PODZIEL SIĘ
Photo credit: lydia_shiningbrightly / Foter / CC BY

Ann Walters, 61-latka z Portsmouth, Hampshire, została znaleziona martwa w domu przez swojego syna. Wcześniej poczuła się źle i zadzwoniła na pogotowie po pomoc. NHS chce wyjaśnić dlaczego karetka, oddalona 7 minut drogi od domu zmarłej, nie dotarła na czas.

Walters miała zdiagnozowane problemy kardiologiczne. Pod koniec zeszłego roku 24-letni syn Lawrence Thorpe znalazł jej ciało na podłodze w salonie o godzinie 18. Szybko sprawdził połączenia wychodzące i zobaczył, że o godzinie 8.25 rano jego matka zadzwoniła na numer 111.

Karetka jednak nie przyjechała, a pierwszą pomocą, która odwiedziła ich w domu, był lekarz pierwszego kontaktu, który po swoich godzinach pracy postanowił sprawdzić zgłoszenie. Powiedział, że został o nim poinformowany o 16.45, ale przez natłok obowiązków nie mógł pojawić się wcześniej. Dotarł na miejsce o 20.30, aż 12 godzin po zgłoszeniu.
Z informacji przekazanych przez Souch Central Ambulance Services (SCAS) wynika, że zgłoszenie było prawidłowo przyjęte i przekazane na numer alarmowy 999 wraz z koniecznymi szczegółami. Gdy karetka była już w drodze zgłoszenie anulowano z niewyjaśnionych przyczyn.

„Czujemy dużą odpowiedzialność wobec naszych pacjentów i chcielibyśmy przeprosić rodzinę za cierpienie, jakie spowodował ten incydent. Jesteśmy w kontakcie z rodziną zmarłej, więc mogliśmy przekazać kondolencje bezpośrednio” mówi rzecznik firmy i dodaje, że póki trwa postępowanie w tej sprawie, nie może podać więcej szczegółów.

Syn zmarłej uważa jednak, że te wyjaśnienia to zbyt mało i chce możliwie jak najszerzej nagłośnić sprawę, żeby oszczędzić innym podobnej sytuacji w przyszłości.

„Jestem wściekły, że nikt nie pomógł mojej mamie i znalazłem ją martwą, gdy chciałem ją odwiedzić. Również moja siostra, która nie rozmawiała z mamą od kilku lat, została pozbawiona możliwości, żeby się z nią pożegnać” mówi 24-syn zmarłej i podkreśla, że tej śmierci można było uniknąć.