Start Wiadomości Muzułmanka nie będzie pracować w przedszkolu: „Jej ubiór jest sprzeczny z zasadami...

Muzułmanka nie będzie pracować w przedszkolu: „Jej ubiór jest sprzeczny z zasadami BHP”

1433
0
PODZIEL SIĘ

Kobieta ubiegająca się o posadę przedszkolanki nie dostała pracy ponieważ odmówiła noszenia krótszych, niż nakazuje to religia, szat. Sąd przyznał rację pracodawcy argumentując, że przykrywający stopy „jilbab” może utrudniać kobiecie wykonywanie obowiązków zawodowych.

Tamanaa Begum, sunnicka muzułmanka, starała się o pracę w jednym z przedszkoli w Ilford. Na rozmowie kwalifikacyjnej pojawiła się w tradycyjnej, zakrywającej całe ciało, szacie o nazwie „jilbab”. Dyrekcja stwierdziła, że zatrudni Begun pod jednym warunkiem: musi ona dostosować swoje ubranie do zasad bezpieczeństwa i higieny pracy – czyli skrócić jilbab tak, aby nie ciągnął się po ziemi i nie zakrywał stóp. Słysząc taki warunek kobieta odpowiedziała, że skonsultuje taką możliwość z rodziną.

Kiedy jednak w umówionym dniu nie pojawiła się w pracy, dyrekcja przedszkola zaczęła podejrzewać, że rodzina Begum na przeróbkę stroju się nie zgodziła, więc tym samym, kobieta rezygnuje z objęcia posady. Okazało się, że sprawa jest bardziej skomplikowana: muzułmanka pracować chciała, ale w ubraniu skrojonym według tradycyjnych wzorców, o czym władze przedszkola dowiedziały się z pozwu o dyskryminację rasową, jaki do nich trafił.

Begum stwierdziła, że poczuła się „urażona” uwagami potencjalnego pracodawcy, który dopuścił się wobec niej dyskryminacji na tle „etnicznym i kulturowym” – noszenie krótszej szaty byłoby bowiem „działaniem wbrew wyznawanym przez nią wartościom moralnym”. Kobieta nie uznawała argumentu, jakoby długość jej szaty miała wpływ na bezpieczeństwo jej samej, podopiecznych, czy osób trzecich twierdząc, z powodzeniem potrafi w jilbabie biegać czy skakać.

Trybunał pracy, przed którym toczyło się postępowanie, uznał jednak, że przedszkole miało prawo poprosić kobietę o noszenie krótszej szaty. Zdaniem sędziów, do dyskryminacji na tle religijnym nie doszło, ponieważ pracodawca nie narzucał kobiecie sposobu ubierania się, a jedynie wyraził obawy, że dłuższa wersja tradycyjnego stroju może , z uwagi na charakter wykonywanego zawodu, stwarzać ryzyko „potknięcia się”, w związku z czym poprosił Begum o noszenie do pracy krótszej wersji jilbabu. Jak zaznaczono w wyroku, takie same reguły stosowano wobec wszystkich pracowników, niezależnie od wyznawanej religii.