Start Wiadomości Londyńczycy zarabiają mniej niż powinni

Londyńczycy zarabiają mniej niż powinni

522
0
PODZIEL SIĘ

Burmistrz Londynu nie zgadza się z ministrem Osbornem na temat minimalnej płacy w Londynie. Johnson chciałby by była ona wyższa.

Boris Johnson chce wywrzeć nacisk na rządzie Wielkiej Brytanii i pomóc tym samym nisko zarabiającym rodzinom. Burmistrz skrytykował także brytyjskiego Kanclerza Skarbu, George’a Osborne’a za plany zmniejszenia benefitów dla rodzin pracujących i osób z niskimi zarobkami.

Osborne obiecał, że minimalna płaca godzinowa wzrośnie z 6,50 na 7,20 funta dla osób powyżej 25. roku życia od kwietnia 2016 roku. Dodał także, że wzrost stawki będzie się utrzymywał i do 2020 roku wynosić już będzie 9 funtów, co spotkało się z krytyką Johnsona oraz ekonomistów.

Według ekspertów płaca ta nie jest wystarczająco wysoka jak na koszt utrzymania życia w Londynie, który jest obecnie najdroższym miastem do życia na świecie. Eksperci twierdzą, że aby żyć godnie w stolicy Anglii, minimalna płaca powinna wynosić 9,40 funta.

Boris Johnson przyznał, że zauważalny jest w Londynie wzrost ekonomiczny i niezbędne jest, by ciężko pracujący mieszkańcy stolicy otrzymywali zasłużoną kwotę. Zdaniem burmistrza odgrywają oni bowiem istotną rolę w rosnącym sukcesie miasta.

Od 2011 roku w Londynie rozwija się także projekt, który ma na celu zachęcanie pracodawców do płacenia swoim pracownikom więcej niż jest od nich wymagane. Obecnie bierze w nim udział ponad 2000 firm.

Johnson zachęca jednak, aby więcej firm brało udział w tym projekcie argumentując, że wzrost płacy podwyższa produktywność pracowników oraz zapobiega zwalnianiu się ludzi, co przynosi korzyści firmie.

Dyrektor organizacji The Living Wage Foundation Sarah Vero, powiedziała: „Ci pracodawcy nie czekają na to, co narzuci im rząd. Ich czyny pomagają zakończyć niesprawiedliwe ubóstwo pracowników w Wielkiej Brytanii”.

Według najnowszych statystyk prawie sześć milionów pracowników zarabia mniej niż wynosi koszt utrzymania.