Start Wiadomości Liczysz na brytyjską emeryturę? Możesz się nie doczekać

Liczysz na brytyjską emeryturę? Możesz się nie doczekać

769
0
PODZIEL SIĘ

Ministerstwo Pracy i Emerytur ogłosiło plany podnoszenia wieku emerytalnego na najbliższe lata. Dzisiejsi 20-latkowie dowiadują się z nich, że będą pracować prawdopodobnie aż do siedemdziesiątki. Nawet ci najbardziej pracowici nie mogą być jednak pewni, że fundusze emerytalne pozwolą im ze zgromadzonych na koncie środków, korzystać.

Jedną z przyczyn podnoszenia poprzeczki wieku emerytalnego jest rosnąca średnia długość życia. Obecnie państwowe świadczenia mogą zacząć pobierać kobiety, które ukończyły 62 i mężczyźni, którzy skończyli 65 lat. Eksperci nie wykluczają jednak, że jeśli długość życia będzie się nadal tak gwałtownie wydłużać , możliwość przejścia na emeryturę będziemy mieli dopiero po 75 urodzinach.

Dłuższe życie, wyższy wiek emerytalny

„Czasy, kiedy rzeczywiście mogliśmy pozwolić sobie na zrezygnowanie z pracy w wieku 65 lat bezpowrotnie minęły” – twierdzi Malcolm McLean z firmy ubezpieczeniowej Barnett Waddingham. „Na nasze emerytury będziemy pracować znacznie dłużej, a i tak będą one prawdopodobnie znacznie niższe, niż te, które otrzymują nasi rodzice” – twierdzi ekspert i dodaje, że podnoszenie wieku emerytalnego to sposób rządu na szukanie oszczędności: „Możemy spodziewać się, że ustawowy wiek emerytalny będzie systematycznie podnoszony . Scenariusz, w którym dzisiejsi 30-latkowie będą pracować do swoich 75 urodzin, wydaje się bardzo prawdopodobny” – twierdzi McLean.

Obecnie, urodzona na Wyspach 18 –letnia kobieta może oczekiwać, że dożyje 94 lat. Mężczyzna w tym samym wieku będzie teoretycznie żył o dwa lata krócej. Zwiększona długość życia już znajduje odzwierciedlenie w rządowych wydatkach. Roczny koszt, jaki państwo ponosi z tytułu wypłaty emerytur to 5,5 procent budżetu czyli 99 miliardów funtów. Osób, do których świadczenia te trafiają jest obecnie na wyspach 13,2 miliona. Jeśli prognozy się sprawdzą, na przestrzeni czterech dekad liczba ta wzrośnie do 19,2 miliona.

Fundusze emerytalne nie patrzą w metrykę i blokują dostępy do kont

Z ostatnich informacji wynika, że osiągnięcie wieku emerytalnego może nas wcale nie uprawniać do korzystania z uzbieranych w trakcie wysługi lat pieniędzy. Jak ujawnili dziennikarze „The Telegraph”, obecnie prawie trzy miliony osób są pozbawione wolnego dostępu do swoich kont emerytalnych, a kolejne dwa miliony nie mogą z nich korzystać w ogóle. Ponadto, osoby, które podpisywały umowy kilka dekad temu mogą spodziewać się, że warunki korzystania z funduszu zawierają, dopisaną drobnym drukiem, klauzulę o płatnej „poradzie” na temat korzystania ze środków zgromadzonych na koncie – każdorazowa wypłata może zatem kosztować do 1000 funtów. Zdarza się również, że firmy ubezpieczeniowe obwarowały procedury spieniężenia funduszy „opłatami wyjściowymi” w wysokości nawet 20 procent zgromadzonej kwoty.

Firmy ubezpieczeniowe najwyraźniej zdecydowały się nie stosować do zaleceń ministra finansów, który w 2014 obiecał, że wszystkie osoby, które ukończyły 55 rok życia, będą miały od kwietnia tego roku swobodny dostęp do kont emerytalnych.