Start Wiadomości Królewskie życie Elżbiety II

Królewskie życie Elżbiety II

406
0

Na ekrany wraca serial „The Crown” zawierający coś, czego produkcjom historycznym często brakuje. Fabułę Elżbiety II, która zdobywa wszystko, czego można chcieć.

Jej wysokość Królowa Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej Elżbieta II niedawno pobiła rekord długości panowania należący dotąd do jej prababki, królowej Wiktorii. Elżbieta zasiada na tronie już od ponad 64 lat, a tę rocznicę świętował wraz z nią cały naród i spora część świata. Oficjalnie jest ona jeszcze głową 31 innych państw i terytoriów, które wraz z Wielką Brytanią stanowią jedna szóstą powierzchni Ziemi (nie wliczając oceanów), tym samym czyniąc królową Elżbietę II najbogatszą osobą na świecie. Teoretycznie i tytularnie. W praktyce bowiem osobisty majątek Elżbiety Aleksandry Marii z dynastii Windsorow szacowany jest na około 425 milionów funtów. – Królowa jest jedynie służącą monarchii.

Nie jest tak bogata, jak wszyscy sądzą, że jest – twierdzi autorka jej biografii Sally Bedell Smith. Jednak niezależnie od tego, co sądzą poddani, królowa wiedzie… królewskie życie. Niedawno kupiła pierwszy egzemplarz najnowszego modelu Bentleya – Bentayge, o czym z dumą poinformował prezes firmy. Jego ceny zaczynają się od 229 tysięcy dolarów. Nie ujawniono, jaki konkretnie model wybrała Jej Wysokość, wspomniano jedynie, iż zamierza ona wykorzystywać go do obsługi łowieckiej swoich rozległych posiadłości w Szkocji, gdzie uwielbia polować.

Królewskie czy państwowe?

To właśnie w swoich wiejskich posiadłościach, a nie w Londynie, królowa najchętniej spędza czas. Jej własnością jest Balmoral w Szkocji, zamek, o którym królowa Wiktoria pisała, że to „jej drogi raj w Highlands”. W Balmoral, bajkowym miejscu wśród lasów pełnych zwierzyny i łagodnych wzgórz, Elżbieta lubiła polować i jeździć konno. Tam też, podczas sierpniowego wypoczynku z mężem, księciem Edynburga Filipem i wnukami – Williamem i Harrym, zastała ją informacja o śmierci księżnej Diany. Jej druga, prywatna posiadłość to Sandringham House w Norfolk, gdzie tradycyjnie wita Nowy Rok. Posiada farmy przynoszące milionowe dochody i stadniny koni.

Ma także dobra, z których jako królowa może korzystać. Pałac Buckingham, od 1837 roku oficjalna rezydencja królewska, nie należy do jej osobistego majątku, podobnie jak zamki Mey i Holyroodhouse. Ten ostatni to oficjalna siedziba władców Szkocji, w którym Elżbieta zobowiązana jest przebywać co najmniej przez tydzień w roku. Oprócz nieruchomości królowa posiada oczywiście liczne kosztowności. Najcenniejsze królewskie klejnoty należą do niej również tylko tytularnie, więc nie może ich sprzedać ani nikomu podarować. Królewskie korony, berła i biżuteria, w tym dwa największe i najczystsze na świecie brylanty Cullinan i Cullinan II, spoczywają w skarbcu koronnym w Tower, pilnowane przez strażników i… kruki, o których mówi się, że gdy odlecą, oznaczać to będzie koniec monarchii.

Natomiast osobista biżuteria Elżbiety to fantastyczna kolekcja tiar, diademów i brosz. Królowa szczególnie ubóstwia tiarę księżnej Marii Aleksandry, żony księcia Władimira Romanowa. Klejnot składający się z wysadzanych brylantami kół przymocowanych do platynowej obręczy babcia królowej Elżbiety, królowa Maria, kupiła wraz z naszyjnikiem za 28 tysięcy funtów. Elżbieta II jest właścicielką dna morskiego w odległości 12 mil morskich od brzegów Wielkiej Brytanii, co może brzmieć zabawnie, gdy pisze się, że należą do niej pływające tam wieloryby, ale oznacza konkretny dochód, gdy mówimy o postawionych tam farmach wiatrowych, z których dwór czerpie niemałe zyski. Do niej należą także skrupulatnie liczone co roku łabędzie zamieszkujące Tamizę. Królewskie nieruchomości to także Windsor – największy zamieszkały zamek na świecie, z którym Elżbieta związana jest od najmłodszych lat. Tu zwykle spędza weekendy i podejmuje gości – koronowane głowy i państwowych przywódców.

Koszmarny rok

Ulubiony zamek królowej bardzo ucierpiał podczas pożaru w 1992 roku. Zniszczeniu uległo wtedy 100 komnat, a dwór zwrócił się do państwa o pokrycie kosztów remontu szacowanych na około 90 milionów funtów. To nie było do końca dobre posunięcie. – Kiedy zamek jest w dobrym stanie, jest ich, a kiedy płonie, jest nasz – pisał „The Times”. Królowa nie tylko nie dostała całej kwoty na remont Windsoru, ale też została zmuszona do podjęcia ważnych decyzji, które zaważyły na jej finansach. Po pierwsze, zaczęła płacić podatek dochodowy (choć krytycy ocenili go jako zbyt mały), zrezygnowała z używania prywatnych samolotów, a żeby zgromadzić fundusze na remont Windsoru, otwarto dla zwiedzających pałac Buckingham. Zmieniono także zasady przyznawania uposażeń z tak zwanej listy cywilnej, czyli królewskiej listy płac, ograniczając liczbę beneficjentów.

Ale nie tylko dlatego początek lat 90. był najtrudniejszym okresem w dziejach panowania Elżbiety II. W 1992 roku oprócz pożaru Windsoru, na monarchie „spadło” tak wiele fatalnych zdarzeń, że królowa nazwała go „annus horribilis” – koszmarnym rokiem. Wtedy właśnie książę Karol i Diana ogłosili separację, a Andrew Morton wydał skandalizującą biografię księżnej, w której ujawnił, jak bardzo nieszczęśliwa była w małżeństwie, co miało doprowadzić ją do depresji. Bohaterką tabloidów stała się także księżna Sarah Ferguson, żona ukochanego syna królowej, księcia Andrzeja i to wystarczyło, by kolejne małżeństwo na dworze Elżbiety II legło w gruzach. Poddani nie byli zachwyceni. Nie tego oczekiwali, płacąc podatki na utrzymanie królewskiej rodziny. Trzeba było kolejnych 20 lat ciężkiej pracy królowej, żeby udowodnić, że zasługuje ona na każdego pensa, którego otrzymuje od poddanych.

Praca Jej Wysokości

Od dzieciństwa Elżbieta była bardzo zdyscyplinowana i jak mawiała jej guwernantka, miała „niezachwiane poczucie obowiązku”. Nowa rola jaką przejęła wraz z koronacją, wzmogła w niej te cechy. Odkąd w czerwcu 1953 roku w wieku 27 lat wstąpiła na tron, po dziś dzień codziennie spędza co najmniej trzy godziny czytając dokumenty z ministerstw, urzędów i ambasad. Pracowała z 12 premierami – od Churchilla po Camerona i obecną Theresą May, a wszyscy wychwalali jej umiejętność słuchania i rozumienia problemów. Margaret Thatcher w swoich pamiętnikach zapisała: „Jeśli ktoś myśli, że spotkania u królowej są miłymi towarzyskimi pogawędkami, jest w wielkim błędzie. To spotkania niemal biznesowe i Jej Królewska Mość wypowiada się z wielkim doświadczeniem na aktualne tematy”.

Elżbieta wciąż ma ponad 400 spotkań rocznie, jest też najwięcej podróżującą królową w historii – odwiedziła już 116 krajów. W piosence „Her Majesty” z kultowego albumu Beatlesów „Abbey Road”, Paul McCartney śpiewał, że „Jej Wysokość jest całkiem miłą dziewczyną, ale zmienia się z dnia na dzień”. Być może właśnie to jest kluczem do sukcesu Elżbiety II. W wielu dziedzinach była pierwsza: jako pierwszy władca Wielkiej Brytanii stanęła na placu Czerwonym, odwiedziła Chiny, była w meczecie i hinduskiej świątyni, składała życzenia świąteczne narodowi za pośrednictwem telewizji i latała helikopterem.

Wystąpiła też w reklamowym filmie promującym otwarcie Igrzysk Olimpijskich w Londynie w 2012 roku. Na ekranie pojawiła się z Danielem Craigiem, który odgrywał rolę Agenta Jej Królewskiej Mości Jamesa Bonda oraz ze swoimi ukochanymi pieskami rasy welsh corgi cardigan. Udowodniła tym samym, że wbrew powszechnej opinii i w odróżnieniu od królowej Wiktorii, z którą jest nieustannie porównywana, ma poczucie humoru i rozumie czasy, w których przyszło jej panować.

Mleko od krów z Windsoru

Ani na moment nie pozwala jednak zapomnieć, że jest królową, być może ostatnią taką monarchinią na świecie. Nigdy nie udzieliła wywiadu. – Nie jest ani serdeczna, ani wylewna. Przemawia tak, by niczego nie można było się od niej dowiedzieć – skarżył się w wywiadzie autor jej kolejnej biografii, która ukazała się w 2010 roku, Marc Roche. – Nie sposób nawiązać z nią emocjonalnego kontaktu – mówił. Nigdy nie chodzi na zakupy. Wszystko, łącznie z butami i rękawiczkami, ma szyte na miarę. Uwielbia piękne materiały, lubi być elegancka. Wybiera jaskrawe kolory, bo musi być widoczna w tłumie. O jej ubrania dba garderobiana Angela Kelly, jedyna osoba, która ma prawo wejść do królewskiej przymierzalni.

Specjalni dostawcy przywożą do pałacu potrzebne rzeczy, w tym płaszcze przeciwdeszczowe, apaszki Hermes i kalosze firmy Hunter, niezbędne podczas pobytu królowej w jej wiejskich posiadłościach. Zawsze preferowane są stare angielskie marki. Mówi się, że królowa żyje skromnie i oszczędnie, sama wieczorem gasi światło, a na śniadanie je kukurydziane płatki lub tosty z pomarańczową marmoladą. Ale podobno gazety, które czyta rano, są wcześniej prasowane żelazkiem, aby nie brudziły. Królowa nie jest smakoszką. Zawsze wybiera tradycyjną angielską kuchnię – pieczyste, puddingi, ciasteczka. Nie lubi egzotycznych potraw, a najchętniej je produkty ze swoich farm.

Jeśli mleko, to tylko od krów z Windsoru! Niedawno wystawiła na aukcję charytatywną unikatową butelkę whisky single malt wyprodukowaną w 1980 r., jedną z dwóch, które otrzymała podczas wizyty w Bowmore Distillery na wyspie Islay. Trunek sprzedano za 50 tys. dolarów. Królowa co roku przekazuje na aukcje kilka butelek ze swej prywatnej piwnicy. Poza tym jest patronką ponad… 600 organizacji charytatywnych. Ostatnio spekulacje na temat jej dochodów i wydatków, rzeczywistych potrzeb i zwykłych fanaberii cichną. Naród znów kocha swoją królową. Podczas obchodów jej rekordowo długiego panowania książę William powiedział: – Mówię w imieniu swojej generacji, że jej przykład i konsekwencja są nie tylko bardzo rzadkie wśród przywódców, ale też są źródłem dumy i otuchy.

Karolina Wiatrowska