Start Polecane Jak uzyskać brytyjski paszport?

Jak uzyskać brytyjski paszport?

1448
0
PODZIEL SIĘ

Od listopada 2015 r., żeby starać się o brytyjskie obywatelstwo, trzeba najpierw ubiegać się o kartę potwierdzającą status rezydenta stałego (wcześniej można było starać się o paszport po sześciu latach; 5 lat plus 12 miesięcy po uzyskaniu automatycznej rezydentury).

– Obecnie – jeśli dana osoba jest tu więcej niż pięć lat i dopiero teraz stara się o kartę, to może od razu po jej uzyskaniu starać się o obywatelstwo – nie musi czekać tego roku (chyba że jest tu tylko pięć lat) – mówi Agnieszka Błędowska z firmy Kinas Solicitors.

Wielu Polaków nie wie jednak jak ta procedura do końca wygląda. – W przepisach jest mowa o tym, że osoba, która stara się o paszport, musi cechować się „good charakter”. W praktyce oznacza to, że nie można być karanym za przestępstwa, nie można mieć „na koncie” kary więzienia, niemile widziane jest też zbyt dużo „penalty notice” jeśli chodzi o wykroczenia drogowe, podobnie rzecz ma się w przypadku „drinking offences” czy ostrzeżeń od policji – to wszystko także trzeba zgłosić. Przyjmuje się zasadę, że jeśli mieliśmy konflikt z prawem, to może on działać na naszą niekorzyść. Najważniejsze jednak, by niczego nie zatajać – urząd bowiem wszystko skrupulatnie sprawdzi – podkreśla specjalistka.

Kolejnym krokiem w staraniu się o brytyjski paszport jest zdanie testów (zwolnione są z niego osoby powyżej 65. roku życia lub te, u których stwierdzono chorobę psychiczną). Są jeszcze wyjątki dotyczące osób, które tu studiowały, ale musi być to dobrze udokumentowane. – Jest to jednak wyjątek od testu gramatycznego, a nie od testu Life in the UK – zaznacza specjalistka z Kinas Solicitors.

W przeciwieństwie do podania o rezydenturę, to, które musimy wypełnić starając się o paszport, jest relatywnie krótkie – ma nieco ponad 30 stron. – Jest tu dużo pytań o wyjazdy, czyli o to, czy zachowujemy ciągłość pobytu (pobyt poza granicami UK nie może przekraczać 450 dni w ciągu ostatnich pięciu lat, a także 90 dni w ciągu jednego roku) – pytanie o to pojawia się i w przypadku rezydentury, i podania o paszport. Oczywiste jest, że nie pamiętamy dokładnych dat wyjazdów i przyjazdów, ale urzędy sprawdzają to bardzo dokładnie – jeśli okaże się, że nie pamiętamy np. o tym, że nie było nas w kraju dwa miesiące, to zadziała to na naszą niekorzyść – mówi Błędowska. – Czas oczekiwania na decyzję to około trzech miesięcy, ale teraz może on się wydłużyć i wynieść nawet pół roku – dodaje.

Co z referencjami

W przypadku starania się o paszport pojawia się też inny problem – uzyskania referencji. – Jedną referencję otrzymujemy od osoby, która ma potwierdzone odpowiednim dokumentem kwalifikacje (proffesional qualifications), czyli musi być to solicitor (nie ten, który prowadzi podanie) lub accountant (też nie każdy). Drugą – od osoby, która posiada brytyjski paszport, która nas zna – np. lekarz lub przyjaciel – zaznacza specjalistka. – Myślę, że dla Polaków byłoby bezpieczniej, gdyby wyrobili sobie kartę. Zapotrzebowanie już wzrasta, dzwoni znacznie więcej osób niż jeszcze tydzień temu – podkreśla.

Tego samego zdania jest Jakub Sacharczuk: – Na pewno liczba osób, które starają się o rezydenturę stałą, znacząco wzrośnie – widać to nawet na naszym przykładzie, gdzie od kilku dni telefony nie przestają dzwonić. Zapytań jest więcej także dlatego, że teraz potrzebujemy Residence Card, żeby otrzymać paszport – to zmiana, którą wprowadzono dopiero w listopadzie 2015 r. Czy to oznacza, że będzie więcej podań o brytyjski paszport? – W przypadku rezydentury nie sprawdza się ani znajomości angielskiego, ani znajomości kraju, a w przypadku paszportu już tak, co sprowadza się do tego, że tu musimy włożyć znacznie więcej wysiłku i albo zdać odpowiednie egzaminy, albo skoczyć tu studia. To może być spora bariera dla pewnej grupy – zaznacza.

O paszport na pewno będzie się starać Paweł Koti, dystrybutor Easy Tattoo. – Zamierzam ubiegać się o brytyjskie obywatelstwo, gdyż po 11 latach to właśnie tu czuję się jak w domu. Rosnąca niechęć do Polaków nie ostudzi mojego zapału. Orientuję się jak przebiega proces. Z pewnością po drodze powstaną pytania, jednakże nie spodziewam się żadnych trudności w uzyskaniu na nie odpowiedzi. Myślę, że im więcej nas tu pozostanie, tym lepiej dla nas samych – zaznacza.

Choć dziś trudno przewidzieć, jak będzie wyglądać nasza przyszłość na Wyspach za dwa czy pięć lat, karta rezydenta (a tym bardziej paszport brytyjski), może dać nam większy spokój i bezpieczeństwo. Choćby z tych powodów warto zastanowić się nad wyrobieniem tych dokumentów.

Joanna Szmatuła