Start Wiadomości Ile przeciętna brytyjska rodzina zarobi na Brexicie? Prawie 1000 funtów rocznie

Ile przeciętna brytyjska rodzina zarobi na Brexicie? Prawie 1000 funtów rocznie

567
0
PODZIEL SIĘ

Podatki, jedzenie i ubrania – na tym oszczędzą Brytyjczycy, jeśli Wielka Brytania opuści struktury Unii Europejskiej. Typowa rodzina może w związku z tym liczyć na obniżenie rocznych kosztów utrzymania o około 1000 funtów.

Do tej pory wizja Brexitu prezentowana była głównie w kontekście korzyści i strat w skali makro – krajowej gospodarki, przedsiębiorstw czy szeroko pojętej sfery biznesu. I mimo, że politycy na razie tego faktu specjalnie nie podkreślają, kwestie makroekonomiczne bardzo szybko znajdują odzwierciedlenie w skali mikro, a mówiąc prościej – portfelu każdego obywatela. Jakie więc skutki będzie miało dla zwykłego Brytyjczyka zrzeczenie się przez Wielką Brytanię statusu państwa członkowskiego UE? Analitycy twierdzą, że zaskakująco pozytywne.

KONIEC ZE SKŁADKAMI CZŁONKOWSKIMI

Największym źródłem oszczędności dla brytyjskiej gospodarki, a co za tym idzie – obywateli UE, będzie rezygnacja ze składek członkowskich. W przypadku UK, które jest płatnikiem netto, roczny wkład do unijnego budżetu plasuje się na wysokości dziewięciu miliardów funtów.

Nawet biorąc pod uwagę, że żadne „zastępcze” porozumienie gospodarcze nie zostanie z krajami Unii zawarte, brytyjski rząd przejmie na siebie obowiązek wypłacania dopłat unijnych, a cła nałożone prze UE na brytyjskich przedsiębiorców zostaną wyznaczone na najwyższym dopuszczalnym przez Światową Organizacje Handlu (WTO) poziomie – brytyjska gospodarka ma szansę na wyjściu z UE zarobić. Zdaniem specjalistów, brak konieczności dorzucania się do unijnej kasy i zachowanie przy tym statusu państwa członkowskiego WTO oznacza dla Wielkiej Brytanii oszczędności rzędu nawet 3,9 miliarda funtów.

KONIEC ZE SPONSOROWANIEM ZAGRANICZNEGO ROLNICTWA I RYBOŁÓWSTWA

Zdaniem zwolenników Brexitu, założenia wspólnej polityki rolnej i rybołówstwa są dla Brytyjczyków wysoce krzywdzące. Rezygnacja z dofinansowywania zagranicznych rynków przyniesie, zdaniem analityków, około miliarda funtów oszczędności w obszarze rolnictwa i około 2,8 miliarda w sektorze rybołówstwa. Po opuszczeniu struktur UE pogorszeniu nie powinna ulec sytuacja brytyjskich farmerów i rybaków – pod warunkiem, że rząd przejmie na siebie wypłaty unijnych świadczeń, oraz podejmie wysiłki w celu zahamowania importu tańszej żywności z zagranicy.

KONIEC Z UNIJNĄ BIUROKRACJĄ NA POZIOMIE LOKALNYM

Konieczność przestrzegania unijnych norm pojawia się już na poziomie samorządowym. To właśnie na władze lokalne spada bowiem obowiązek dostosowania wielu przepisów, mających przełożenie na codzienne życie mieszkańców, do unijnych norm, co jest nie tylko skomplikowane, ale i bardzo kosztowne. Za przykład może tu posłużyć podatek od składowania odpadów, który zgodnie z unijnymi wytycznymi, wzrósł w 2015 o trzy funty za tonę. Przy stawce 18 funtów podatku od wywozu tony śmieci, kwoty wpłacane do unijnej kasy przez rady poszczególnych miast idą w miliony. Eksperci przewidują, że ograniczenie tych i innych wydatków związanych z przynależnością do UE pozwoli zaoszczędzić councilom około 0,5 procent rocznego budżetu, czyli 500 milionów w skali kraju.

KONIEC Z PODATKAMI NA DOBRA CODZIENNEGO UŻYTKU

WEEE i REACH – przestrzeganie tych dwóch dyrektyw kosztuje Brytyjczyków rocznie od 325 do 600 milionów funtów. Zarówno pierwsza z nich – dotycząca utylizacji odpadów elektrycznych i elektronicznych, jak i druga – określająca normy bezpiecznego stosowania chemikaliów, nie pozostają bez wpływu na ceny dostępnych w brytyjskich sklepach produktów. Ostrożne szacunki wskazują, że ich zniesienie pozwoli przeciętnej rodzinie zaoszczędzić średnio 3,40 funta na wyposażeniu mieszkania, 89 pensów na urządzeniach RTV i AGD, 36 pensów na sprzętach kuchennych oraz 60 pensów na środkach czyszczących. Choć w przeliczeniu na pojedyncze gospodarstwo domowe koszty te wydają się znikomwe, to w sakli kraju oszczędności będą znaczące.

KONIEC Z DROGIMI UBRANIAMI

Wysokie unijne cła uniemożliwiają wejście na wspólny rynek producentom taniej odzieży – działanie to motywowane jest potrzebą wspierania „rodzimych’ południowo-europejskich wytwórców. Podatki podnoszą zatem ogólne koszty zakupu zagranicznych ubrań w krajach UE, w związku z czym przeciętna brytyjska rodzina przeznacza rocznie na ten cel około 1 217 funtów. Biorąc pod uwagę, że cło nakładane na tekstylia spoza UE wynosi 12 procent, można założyć, że po jego zniesieniu każde gospodarstwo domowe w stosunku rocznym zaoszczędzi około 146 funtów.