Start Poradniki Ile nas kosztuje dziecko w UK?

Ile nas kosztuje dziecko w UK?

5983
0
PODZIEL SIĘ

Koszty wychowania dziecka w UK wzrosły w ciągu ostatnich 10 lat o 63 proc. Na co tyle wydajemy?

To, że Victoria Beckham wydaje na swoje dzieci fortunę, już wiemy. Okazuje się jednak, że w dzisiejszej Wielkiej Brytanii również wydatki mniej zamożnych rodziców na dzieci są imponujące. Jakiś czas temu głośno było o Leannie Broderick, żyjącej z zasiłków, które niemal w całości przeznacza na swoje dwie córki. Co im kupuje? Na ostatnie święta kilkuletnie dziewczynki dostały po 20 prezentów o łącznej wartości 2.000 funtów.

Sto tysięcy do matury

I wbrew pozorom, to tylko nieco przesadzone wydatki na najmłodsze pokolenie, bo nawet mniej rozrzutni rodzice wydają krocie. Z najnowszych danych wynika, że na Wyspach wychowanie dziecka od urodzenia do ukończenia 21. roku życia wynosi 230 tys. funtów, czyli ponad 10 tysięcy funtów rocznie. Największe wydatki to edukacja (ponad 71 tys.), nianie i przedszkola (61 tys.), jedzenie (18.600), ubrania (10 tys.) i wakacje (15 tys.). Najdrożej jest oczywiście w Londynie (244 tys.), a najtaniej w Walii, gdzie przez 21 lat wydamy już „tylko” 210 tys. funtów.

– Rzeczywiście, na co dzień się tego tak nie czuję, ale z pensji mojej i męża faktycznie ok. 600 funtów miesięcznie idzie na samo dziecko. Ratuje nas głównie to, że na wakacje wysyłamy syna do krewnych w Polsce i że mieszka z nami teściowa, więc nie płaciliśmy nigdy za nianię. Ubrania też dostajemy po dzieciach krewnych z Polski – tłumaczy Mariusz, 29-letni tata 8-letniego Jerzego. Portal dla rodziców BabyCentre wyliczył ostatnio, że średni koszt przedszkola to 177 funtów tygodniowo, a w Londynie nawet dwa razy tyle. W przypadku niani na pełen etat, to już wydatki około 283-380 funtów tygodniowo.

– Jak ktoś nie ma babci czy siostry do pomocy, to musi płacić. Chyba że rzuci pracę, żeby siedzieć z dzieckiem – zgadza się Wiola z Leeds, mama 4-letniego Kubusia. – Zanim zaczęłam pobierać dodatek na dziecko i znalazłam mu przedszkole, zarabiałam 1.700 funtów, z czego 900 funtów płaciłam co miesiąc niani – opowiada.

Szkoła darmowa?

Z chwilą pójścia dziecka do szkoły koszty maleją tylko pozornie. Choć nauka jest teoretycznie darmowa, The Children’s Commission on Poverty wyliczył ostatnio, że koszt uniformów, wycieczek szkolnych, komunikacji, dostępu do komputera, zeszytów i pomocy naukowych rocznie wynosi nawet 800 funtów od dziecka. Ponad połowa z 2 tysięcy biorących w badaniu rodziców przyznała, że na rzecz wydatków na szkołę musieli oszczędzać na jedzeniu, ubraniach czy ogrzewaniu. Wśród osób, które określają się jako ubogie, odsetek ten wzrasta do 95 proc. Organizacja apeluje, by spadły choćby koszty szkolnych mundurków – ich zdaniem drogie modele, których ceny dochodzą w niektórych szkołach do 500 funtów, należałoby zastąpić tymi podstawowymi, za 30 funtów.

Wydajemy coraz więcej

Wydatki na dzieci rosną w zabójczym tempie. Jak wynika z danych, jeszcze 10 lat temu były o… 63 proc. niższe. – Wcale mnie to nie dziwi – zgadza się Marta z Cork, mama 16-letniej Oli i 2-letniej Oliwii. – Przy pierwszej córce pewnych rzeczy w ogóle nie kupowałam, bo nie było takiej potrzeby. Teraz się okazuje, że rodzic, który ich nie kupuje, jest właściwie „wyrodny” – dziwi się. I wymienia, jakie wydatki doszły do jej domowego budżetu w ciągu ostatnich lat.

– Płatne zajęcia dodatkowe – 10 lat temu znajomi by mnie wyśmiali za sam pomysł uczenia 2-latki hiszpańskiego, dziś koleżanki się dziwią, że Oliwka jeszcze nie chodzi na jogę i zajęcia językowe – opowiada. Jogurty z wapniem, witaminy,  eko orzechy piorące i kosmetyki. Prawie nie działają i kosztują fortunę, ale powiedz komuś, że smarujesz dziecko zwykłym kremem tłustym, to powie że oszalałaś! – śmieje się Marta. – Eko warzywa, śpioszki z eko bawełny, chusty do noszenia, maty edukacyjne, roboty kuchenne, elektroniczne nianie… Mogę tak wymieniać jeszcze długo – wzdycha.

W Polsce drożeją zabawki…

Polska pod tym względem powoli „dogania” Wielką Brytanię. Centrum Adama Smitha wylicza, że koszt wychowania nad Wisłą jednego dziecka do 20. roku życia wynosi dziś od 176 do 190 tys. złotych, a dwójki – od 317 do 350 tys. złotych. – Samo darmowe przedszkole kosztuje w Warszawie 400 zł miesięcznie, prywatne – od 1000 zł. Rząd obwinia młodych ludzi o to, że są egoistami i „nie chcą” rodzić dzieci. A ja nie do końca im się dziwię – wzdycha mama 3-letniej Kornelii, warszawianka mieszkająca dziś w Londynie.

Drożeją zabawki, ubrania i książki, jak podkreślają rodzice, w zastraszającym tempie. – 10 lat temu markowa lalka kosztowała 25 zł, dziś ponad 50 zł. Kiedyś mała książeczka kosztowała maksymalnie 15 zł, dziś… minimalnie – mówi Marta. Dodaje, że to głównie z uwagi na dzieci przeniosła się do Wielkiej Brytanii. – Ceny nie są niższe, ale zarobki są wyższe, a państwo bardziej dba o finanse rodziców. To olbrzymia ulga. Nie chodzi tylko o kupowanie coraz to nowszych zabawek, ale po prostu o normalne życie bez zamartwiania się czy kupić jedzenie, czy ubrania dla dzieci – ocenia.

Główne na dziecko do ukończenia przezeń 21 lat:

  • edukacja – £71.000
  • nianie i przedszkola – £61.000
  • żywność – £18.600
  • odzież – £10.000
  • wakacje – £15.000

Sonia Grodek