Start Wiadomości Higiena w samolotach: stewardessy nie myją rąk, matki przewijają dzieci na siedzeniach

Higiena w samolotach: stewardessy nie myją rąk, matki przewijają dzieci na siedzeniach

580
0
PODZIEL SIĘ

80 milionów – taką ilość bakterii zabieramy wraz z bagażem z samolotu. Siedząc w fotelu również musimy liczyć się z faktem, że poprzedni pasażer na rozkładanym pulpicie, na którym właśnie położyliśmy kanapkę, obcinał paznokcie lub przewijał dziecko.

Z badań przeprowadzonych przez firmę kosmetyczną Aquaint wynika, że każda walizka przechodzi średnio przez ręce czterech bagażowych, dwóch taksówkarzy, pracownika hotelu i członka personelu obsługi lotniska. Biorąc pod uwagę statystyki zgodnie z którymi na dłoniach co czwartego Brytyjczyka można znaleźć ślady fekaliów, istnieje duże prawdopodobieństwo, że po samolotowym rejsie znajdują się również na naszej walizce.

Bagaż będący pożywką dla mikrobów to jedno. Z relacji personelu lotniczego wynika, że napięte rozkłady lotów uniemożliwiają dokładne czyszczenie wnętrza maszyn po każdym rejsie. „Presja, aby samoloty były gotowe do ponownego startu praktycznie zaraz po przylocie sprawia, że ekipy sprzątające mogą wykonać swoje obowiązki jedynie pobieżnie” – twierdzi jedna ze stewardess.

„Nie raz widziałam, jak pasażerowie podczas lotu obcinają sobie paznokcie i przewijają na siedzeniach dzieci. Niektórym zdarza się nawet zsikać prosto na fotel” – opowiada i doradza, aby po zajęciu miejsca wziąć sprawy higieny we własne ręce – przetrzeć oparcia i pulpit sprayem dezynfekującym.

Kontaktu z taką ilością wrogich bakterii nie należy lekceważyć. Z badań opublikowanych w Journal of Environmental Health Research wynika, że w czasie podróży samolotem mamy 100-krotnie większą szansę złapania przeziębienia niż na co dzień.