Start Wiadomości Chaos na Heathrow. Samolot zapalił się w czasie lotu, bo przemęczeni mechanicy...

Chaos na Heathrow. Samolot zapalił się w czasie lotu, bo przemęczeni mechanicy naprawili niewłaściwą maszynę

1310
0
PODZIEL SIĘ

Jeden z samolotów British Airways został zmuszony do awaryjnego lądowania na Heathrow po tym, jak silnik maszyny zapalił się w czasie lotu. „Winni tej sytuacji są mechanicy, którzy byli przemęczeni i przez pomyłkę naprawili zgłoszone usterki w niewłaściwej maszynie” – informują brytyjskie media.

Dym zaczął wydobywać się z silnika Airbusa A319 niedługo po starcie maszyny w rutynowy lot do Oslo. Okazało się, że przez dziurawą rurę wtrysku paliwa zapalił się prawy silnik samolotu.

50-letni kapitan linii BA zdecydował się zawrócić na londyńskie lotnisko i awaryjnie lądować. Udało mu się bez większych trudności posadzić maszynę na pasie. Pasażerowie zostali ewakuowani po dmuchanych zjeżdżalniach. Nikt nie został poważnie ranny.

Jak się okazuje, winni przerażającej sytuacji byli… mechanicy, którzy mieli naprawiać usterki w samolocie w noc poprzedzającą lot do Oslo. Inżynierowie byli tak przemęczeni, że kiedy zrobili sobie chwilę przerwy w pracy, a potem wrócili do reperowania maszyny, przez pomyłkę zajęli się niewłaściwym samolotem! Co ciekawe, nie zwrócili uwagi na to, że naprawiają inny model samolotu, ani też, że znajdują się w innej części hangaru.

W szokującej sprawie przygotowano specjalny, liczący ponad 150 stron raport, którego treść opublikowały brytyjskie media. Zawiera on nie tylko ekspertyzę dotyczącą przyczyn pożaru, ale także zbiór wskazówek mogących zapobiec podobnym incydentom w przyszłości.

Wśród najważniejszych czynników mających wpływ na powstawanie sytuacji zagrożenia wymieniono m.in. długotrwałe przemęczenie pracowników. „Technicy, którzy nie dopełnili swoich obowiązków, w czasie poprzedzającym wypadek mieli bardzo wiele zmian w pracy oraz pracowali w nadgodzinach. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że przychodzili do pracy po niewystarczającej ilości snu” – głosi raport. Na poparcie tezy o przemęczeniu mechaników dokument cytuje dane liczbowe: jeden z techników w ciągu dwóch tygodni przepracował wtedy cztery 12-godzinne zmiany dzienne i osiem 12-godzinnych zmian nocnych. Drugi z nich w tym samym czasie spędził w pracy cztery 12-godzinne zmiany dzienne i sześć 12-godzinnych zmian nocnych. „Obaj byli bardzo doświadczonymi mechanikami, ale zmęczenie miało znaczący wpływ na jakość ich pracy” – czytamy w raporcie.

Dokument wskazuje także błędy proceduralne: okazuje się bowiem, że kilkunastu pasażerów próbowało zgłosić personelowi samolotu wyciek dziwnej substancji z prawego silnika, ale zostało zignorowanych. Nie wiadomo dokładnie, w jakich okolicznościach podróżni informowali załogę o wycieku. Raport podkreśla jednak, że na poparcie słów pasażerów istnieją dowody – zdjęcia, które kilku z nich zrobiło telefonami przez okno samolotu, a na których problem z silnikiem jest widoczny gołym okiem.

British Airways zapewniło, że dokłada wszelkich starań by zapewnić swoim pasażerom maksimum bezpieczeństwa.