Start Wiadomości Cameron strzela sobie w stopę. Imigranci idą w odstawkę

Cameron strzela sobie w stopę. Imigranci idą w odstawkę

574
0
PODZIEL SIĘ

Na stronie Partii Konserwatywnej możemy zobaczyć dwie tabele porównawcze przedstawiające priorytety wyborcze torysów w zestawieniu z laburzystowskimi. Prezentacja ta staje się jednak nie tylko nieaktualna w świetle ostatniego wystąpienia Camerona, ale również pogrąża konserwatystów, pokazując ich niekonsekwencję i niestabilność polityczną.

Wśród przedstawionych przez torysów (na stronie conservatives.com) priorytetowych tematów, którymi zamierzają się zająć w czasie kampanii wyborczej znalazły się: podatek dochodowy (Income Tax) dla 30 mln ludzi, ograniczenia zasiłków, referendum w 2017 roku w sprawie wyjścia lub pozostania w UE, kontrola imigracji, zmniejszenie deficytu, jak również „silne i stabilne przywództwo”. Zestawione są one z przedstawionymi w negatywnym świetle kwestiami podejmowanymi przez Partię Pracy.

Konserwatyści „wytknęli” w ten sposób laburzystom chęć podwyższenia podatków oraz zasiłków, brak kontroli nad napływem imigrantów, unikanie tematu uczestnictwa w UE, a także „słabość i niestabilność”.

Mimo że zestawienie to nadal jest obecne na stronie, po ostatnim wystąpieniu Camerona stało się zaskakująco nieaktualne.

Liczne deklaracje torysów zostały uszczuplone o dwie kwestie, które od wielu miesięcy rozgrzewają polityczne debaty na Wyspach, a są nimi kontrola imigracji oraz referendum w sprawie wyjścia lub pozostania w UE.

Krytycy uszczypliwie zauważają, że po przeprowadzonych badaniach konserwatyści wreszcie zdali sobie sprawę, że ciągłe podnoszenie problemu imigracji oraz forsowanie wyjścia z UE pokazuje tylko, z czego sami nie wywiązali się składając obietnice podczas ostatnich wyborów.

Inni natomiast zwracają uwagę na zaskakującą zbieżność wizyty Angeli Merkel i przystanie z jej strony na zmiany w systemie zasiłkowym uniemożliwiające wykorzystywanie go przez imigrantów, z wycofaniem się Camerona z negatywnego stanowiska wobec swobodnego przepływu osób na terenie UE.

W tym kontekście nie wydaje się wcale bezzasadne dopatrywanie się wpływu Merkel na rezygnację lidera konserwatystów z nagłaśnianej wcześniej tak aktywnie kwestii ograniczenia liczby imigrantów w Wielkiej Brytanii.

Nagłe wyciszenie dwóch sztandarowych tematów podnoszonych przez torysów w ciągu ostatnich miesięcy sprawia, że w zestawieniu z laburzystami zaprezentowanym na oficjalnej stronie internetowej konserwatystów, wypadają nie tylko słabiej, ale domagają się zmian w ostatniej rubryce, gdzie „silne i stabilne przywództwo” mogłoby być z powodzeniem zastąpione swoim przeciwieństwem.