Start Wiadomości Brytyjczycy będą musieli potwierdzać obywatelstwo przy rejestracji do lekarza

Brytyjczycy będą musieli potwierdzać obywatelstwo przy rejestracji do lekarza

681
0
PODZIEL SIĘ

NHS nie radzi sobie z pobieraniem opłat za opiekę nad zagranicznymi pacjentami. W związku z tym, aby zarejestrować się do lekarza, wszyscy chorzy, nawet Brytyjczycy, będą musieli udowodnić swoje prawo do korzystania z brytyjskiej opieki zdrowotnej.

Program pilotażowy będzie testowany w dziesięciu regionach UK. Przed każdą wizytą pacjenci będą zobowiązani przedstawić ważną kartę Europejskiego Ubezpieczenia Zdrowotnego aby potwierdzić, czy ich stałe miejsce zamieszkania znajduje się na terenie UK, czy tez innego europejskiego państwa. Zdaniem przedstawicieli resortu zdrowia, wprowadzenie takiej procedury znacznie ułatwi odzyskiwanie kosztów opieki medycznej,udzielanej obywatelom innych krajów UE, od ich rządów.

W zeszłym roku z tytułu leczenia i zabiegów przeprowadzonych u zagranicznych pacjentów NHS odzyskał jedyni 50 milionów funtów. Koszty te nie uwzględniają ponad to usług związanych z konsultacjami medycznymi u lekarzy pierwszego kontaktu. Z drugiej strony, w 2014 roku, brytyjski rząd wypłacił 750 milionów funtów na poczet leczenia obywateli UK przebywających za granicą.

Ideą nowego rozwiązania jest bardziej skrupulatne rejestrowanie skąd pacjenci pochodzą i w efekcie naliczanie opłat za każdą wizytę czy wykonaną usługę. Zdaniem lekarzy pozwoli to ustalić „kto jest, a kto nie jest uprawniony do bezpłatnej opieki zdrowotnej” i tym samym odzyskać znaczne sumy pieniędzy.

Jako że program jest dopiero testowany, NHS zapowiada, że na chwilę obecną Brytyjczycy nie posiadający karty Europejskiego Ubezpieczenia Zdrowotnego nie będą obciążani kosztami leczenia. Jak zapewnia dr Dean Marshall z British Medical Association (BMA) nie chodzi o to, aby lekarze wcielali się w role pracowników służb imigracyjnych, ale zwracali większą uwagę, do jakiej kategorii narodowościowej przypisują swoich pacjentów.

Przeciwnicy nowego systemu twierdzą, że będzie to kolejna, nieefektywna procedura, jakiej będą musieli dopełnić lekarze, zamiast od razu przystąpić do leczenia. „Minister zdrowia powinien zająć się bardziej palącymi problemami, a nie w nieudolny sposób starać się walczyć z turystyką medyczną […] W najlepszym wypadku, takie rozwiązanie sprawi, że imigranci i uchodźcy po prostu nie będą się rejestrować do lekarzy” – argumentował dr Kailash Chand z BMA.