Start Wiadomości Black Friday: zakupowicze w amoku, interweniuje policja

Black Friday: zakupowicze w amoku, interweniuje policja

751
0
PODZIEL SIĘ

Gigantyczne zniżki przyciągnęły do brytyjskich sklepów tłumy klientów, dla opanowania których wezwano policję. Jak do tej pory, funkcjonariusze kilkakrotnie interweniowali w związku z „nieodpowiednim zachowaniem” klientów.

Sklepy oferujące największe zniżki były otwarte już od północy. Policję zawiadamiali sami właściciele, którzy nie mogli poradzić sobie z napływającymi nieustannie tłumami. Incydenty odnotowano w trzech londyńskich supermarketach Tesco: w Edmonton, Willesden i Surrey Quays, oraz w Asda na Capitol Way w Edgeware. Scotland Yard wydał oświadczenie, w którym stwierdza, że jak na razie sytuacja jest opanowana: „Cały czas współpracujemy z personelem aby zapewnić wszystkim klientom bezpieczne wyjście ze sklepu. Jak do te pory nikt nie został ranny”. Policja dementuje również doniesienia, aby ktokolwiek został podczas wyprzedaży aresztowany.

Pomimo zapewnień policji, że zakupy można robić bezpiecznie, niektórzy z klientów porównywali walkę o produkty w zaniżonych cenach do „rzezi”. Jeden z nich napisał na Twitterze: „W Tesco absolutna rzeź, ale w końcu kupiłem za 30 funtów ekspres, który normalnie idzie za 100”.

Inni zakupowicze zwracali uwagę na długie kolejki do wejścia: „Żeby wejść do Currys czeka się 37 minut, gigantyczna kolejka jest też przed Tesco Direct” – donosili mieszkańcy Londynu.